blank

[Recenzja]: Lucifer 1×11: „Diabeł jest nieśmiertelny… Czasami.”

   Lucifer Morningstar, diabeł który jest nieśmiertelny,  ale tylko czasami. Brzmi to jak „Barry Allen jest najszybszym człowiekiem na świecie, póki nie pojawi się szybszy od niego”. Ale tak to właśnie wygląda, oczywiście powodem śmiertelności Lucyfera jest nie kto inny jak Chloe Decker. Tutaj wiele osób zadaje sobie pytanie „Kim jest tak naprawdę pani detektyw?”.  Jedni mówią, że to anioł wysłany przez Niego, drudzy twierdzą, że pani Decker widzi w Lucyferze to czego inni nie dostrzegają i tym samym sposobem sprawia, że ten staje się podatny na człowieczeństwo. Ani jedna, ani druga teoria nie jest dobra, ale przejdźmy do początku historii.

   Pierwszy odcinek serialu, to spotkanie właśnie pani detektyw z Lucyferem, która jest jedyną niepodatną kobietą na 'urok’ Lucyfera. Była opanowana a na każdą anegdotę diabła nie zwracała specjalnej uwagi. Następnie, moc Lucyfera nie działa na panią detektyw co było jeszcze większym zaskoczeniem dla głównego bohatera serialu. Ale, zmierzam do najważniejszej rzeczy która była kluczowym, być może momentem dla tego co teraz dzieję się z Lucyferem. Diabeł, który ratuje życie? Przecież to nie prima aprilis… Ale ciekawość Lucyfera – dlaczego właśnie na pani detektyw nie działa jego urok, sprawił, że Morningstar postanowił rozpocząć przygodę z panną Decker ratując ją od śmierci. Nie jest to powód dla którego Lucyfer jest śmiertelny, wykluczam tą opcję, ponieważ Lucyfer jest tylko podatny na śmiertelność kiedy obok znajduje się Chloe, co było pokazane w końcówce jedenastego odcinka.  Wydaję się, że pani detektyw, wywiera wpływ na diabła którego nikt inny wcześniej nie potrafił. Zdanie Lucyfera potrafi zmienić tylko ona, nie widziałem aby dr. Linda czy nawet Maze dokonały tego co potrafi Decker, potrafi wzbudzić w nim głębokie przemyślenia i zmianę zdania. Również zauważalnym jest, że Lucyfer szanuje Chloe, co wcześniej się nie zdarzało, traktował kobiety jako obiekt do zaspokojenia swoich potrzeb, a kiedy przychodzi pijana Chloe gotowa zrzucić z siebie ubrania… Diabeł odmawia grzechu! Moim właśnie zdaniem, tutaj jest punkt zwrotny jeżeli chodzi o śmiertelność Lucyfera. Pani detektyw sprawia, że Lucyfer ma w sobie więcej człowieka niż diabła. Jedna rzecz, która mnie zastanawia i ze wszelką cenę nie potrafię jej rozwikłać, dlaczego to właśnie padło na Chloe… Zauważyliście, że spośród kobiet które Lucyfer miał na zawołanie, tylko Chloe Decker ma dziecko? Ale to już są moje głębokie przemyślenia, równoznaczne z abstrakcją. Myślę po prostu na głos.

Luźna recenzja Kacpra Wilka – Dziękujemy! 🙂