Kilka dni temu odbyła się światowa premiera „Wonder Woman 84”, która spotyka się z bardzo mieszanymi opiniami wśród dotychczasowej publiki. Pomimo wielu niezbyt przychylnych recenzji, to już potwierdzono, że trzecia część przygód Diany powstanie i nawet wiemy już, w jakich realiach będzie się rozgrywać!

Wychodzi na to, że po I wojnie światowej i latach 80. w końcu przyszła pora na czasy obecne, gdyż jak to twierdzi Gal Gadot, czyli filmowa Wonder Woman – pora wyciągnąć Dianę z przeszłości:

„Nie chciałabym, aby kolejna część rozgrywała się w latach 60-tych albo nawet 40-tych. Wydaje mi się, że już odpowiednio zajęliśmy się tematem przeszłości, więc najwyższa pora ruszyć naprzód”.

W WW84 Amazonka ma za zadanie powstrzymać nikczemnego biznesmena, który wywołał na świecie chaos, a żeby nie było za łatwo, to przeszkadzać jej w tym będzie jej nowa nemezis – Cheetach.

Patty Jenkins, czyli reżyserka obydwu części, już zapowiedziała powrót gepardzicy w threequelu, jednocześnie zdradzając, że scenariusz, który pierwotnie planowała wdrożyć w życie z Geoffem Johnsem, na pewno ulegnie zmianie:

„Wprawdzie wymyśliliśmy już z Geoffem, jak miałaby wyglądać fabuła trzeciej części i strasznie byliśmy podekscytowani tym pomysłem, jednakże obecnie nie jestem pewna, czy na pewno chcę pójść w tym kierunku. Wolę teraz przeczekać i zobaczyć gdzie nas świat zaprowadzi. To, co chciałam przekazać w WW84, było prorocze w stosunku do tego, co czułam, że nadchodzi, a teraz? Nie jestem pewna czego się spodziewać. Tak wiele się ostatnio zmieniło na świecie”. Uwielbiam tę historię, którą już wcześniej wymyśliliśmy i na pewno niektóre elementy zostaną z niej zachowane.”

Polska premiera WW84 zaliczyła kolejną obsuwę i seansem w kinie będziemy mogli cieszyć się dopiero 12 lutego. Wiemy, że niektórzy z was już widzieli ten film – jak wrażenia? Należycie do tej krytycznej części odbiorców, czy jednak wam się podobało?