Niedawno okazało się, że Electronic Arts nie posiada praw na wyłączność do gier spod szyldu Gwiezdnych Wojen! Ubisoft obudził moc w fanach franczyzy ogłaszając, że razem z Lucasfilms Games pracują nad nowym tytułem!

Na ten moment wiadomo jedynie, że nowa gra będzie mieć otwarty świat, a prawdopodobnie jej najjaśniejszym punktem będzie fabuła. Otwarte SW? Biorę w ciemno, zwłaszcza jeżeli nie powieli błędów Upadłego Zakonu z przerażającym backtrackingiem, który niemalże na stałe zniechęcił mnie do tej produkcji.

Ubisoft można lubić, lub nie. Ale nowe Assassin’s Creed wyraźnie pokazują, że kto jak kto, ale oni tworzyć wielkie gry z otwartym światem potrafią, a gra Star Wars z rozmachem Valhalli? Już odkładam pieniądze, a może nawet zapomnę o zasadzie zakazującej zakupu preorderu?

Czy to ma jednak jakikolwiek wpływ na prawa „elektroników” do tej marki? Wydaje się, że nie. EA na Twitterze jednoznacznie dało do zrozumienia, że dalej będą współpracować z Lucasfilm Games tworząc kolejne gry oparte na spuściźnie Goerge’a Lucasa.

Znajduje to także potwierdzenie w słowach Douglasa Reilly – wiceprezesa Lucasfillm Games, który mówił o tym, że zamierzają kontynuować współpracę z Electronic Arts i są bardzo zadowoleni z jej dotychczasowych efektów.

Konkurencja między dwoma dużymi wydawnictwami niewątpliwie będzie czymś pozytywnym, co prawdopodobnie na nowe tytuły może wpłynąć jedynie na plus, w końcu Ubisoft i EA teraz nie będą konkurować ze sobą po prostu na rynku gier akcji i innych tego typu, ale też na rynku gier z uniwersum Star Wars, starcie tytanów? Możliwe.