Jak wynika z tytułu najświeższego odcinka The Flash, Speed Force, czyli nieograniczone źródło energii dla Barry’ego Allena i reszty speedsterów umiera.

Fani dostawali małe wskazówki i zajawki od czasu “Crisis on Infinite Earths”, w którym Barry nie mógł skorzystać ze speed-healingu, przyspieszonego leczenia, a jego moce raz po raz zawodziły. W “Death of the Speed Force” w końcu dowiadujemy się co dokładnie się dzieje i dlaczego może to być po prostu koniec Flasha, ale i Kid Flasha. Oto, co się stało.

PONIŻEJ SPOJLERY DO “Death of the Speed Force” !!!

Flash nie marnował we wtorek czasu i szybko dotarł do sedna sprawy. Wally (Keiynan Lonsdale) wrócił i wkrótce dał znać Barry’emu (Grant Gustin), że coś jest nie tak ze Speed Force. Był w stanie komunikować się z nim myślami, ale nagle wszystko ucichło. Po tym, jak Barry nie do końca w to wierzył, Wally zabrał go, by przekonał się na własne oczy i ujrzeli scenę niczym z horroru. Dookoła błyskają straszne burze z piorunami, a uosobienie Speed Force, wyglądające jak matka Barry’ego, Nora Allen (Michelle Harrison), leży na łożu śmierci. Mówi Barry’emu i Wally’emu, że to działania Barry’ego były tego przyczyną.

Barry myślał, że to jego atak na Speed Force podczas walki z Bloodworkiem był przyczyną, ale okazuje się, że tak nie było. Barry wraca do Speed Force sam i rozmawia z umierającą Norą, która ujawnia, że to nie walka z Ramseyem Rosso, ale energia Spectre’a, którą Barry wniósł do Speed Force, kiedy próbował uratować wszechświat. Barry jest zdruzgotany, ale Nora nie obwinia go. Mówi mu, że wybranie go było najlepszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiła i że go kocha. Tuż po tym, umiera w jego ramionach.

To gorzka pigułka. Czyny Barry’ego podczas “Kryzysu” uratowały wszechświat, ale teraz mamy sytuację, w której on i Wally stracą swoje moce, gdy skończą się ich pozostałe zapasy energii. To ogromny problem który uświadamia prawdziwą cenę “Kryzysu”. Ostatecznie to nie połączony świat Earth-Prime czy zmiany w rzeczywistości, a nawet utrata Olivera Queena okazuje się prawdziwą konsekwencją. Flash staje teraz w obliczu utraty swoich mocy, co sprawia, że finisz sezonu zapowiada się szalenie ciekawie.

“Można by pomyśleć, że prawdziwym skutkiem “Kryzysu” jest śmierć Olivera Queena i brak twojego mentora – wiesz, Obi-Wana już nie ma, Luke musi powstać, stać się bohaterem – i to się zdarza, nie zrozum mnie źle, ale to nie jest prawdziwy efekt “Kryzysu”, powiedział showrunner Eric Wallace w niedawnym wywiadzie. “Prawdziwe skutki “Kryzysu” nie zostały jeszcze ukazane. To jest serce naszej historii, i to jest serce tego, co poprowadzi Barry’ego w bardzo emocjonalną podróż, na którą nie jest gotowy. Powrót Keiynana [Lonsdale’a – Wally’ego Westa] jest dla nas kluczowy, bo to własnie on pomoże Barry’emu w tej podróży.”

A ta emocjonalna podróż? Zabierze go bliżej jego starego wroga, Reverse Flasha, niż kiedykolwiek wcześniej. Po tym, jak Eobard Thawne opętuje Nasha (Tom Cavanagh) w odcinku, złoczyńca mówi, że planuje wykorzystać utratę mocy Barry’ego, aby go zniszczyć. Odcinek kończy się jednak decyzją Barry’ego, by zrobić coś, co sam Thawne zrobił dla posiadania mocy prędkości: stworzyć swoje własne, sztuczne Speed Force.

A wam jak się podoba taki zwrot akcji? Zapraszamy do komentowania!