PODZIEL SIĘ

“X-Men: Dark Phoenix” nadchodzi szybkimi krokami. Oczywiście nie jest żadną tajemnicą, że produkcja czerpie inspirację ze sławnego storyline’u komiksowego, jak również to zrobił film z 2006 roku o tytule „X-Men: The Last Stand”, który był zwieńczeniem pierwszej trylogii kinowych przygód X-Men. Jednakże producent najnowszej odsłony adaptacji komiksowej sagi o Mrocznym Phoenix’ie postanowił wskazać, na czym polega różnica pomiędzy obecną a poprzednią produkcją.

Hutch Parker, jeden z producentów „X-Men: Dark Phoenix”, w jednym z ostatnich wywiadów wyjaśnił kilka różnic pomiędzy jego produkcją, a „X-Men: The Last Stand” z 2006 r.

„Jest zupełnie inny niż trzeci film [‘X-Men: The Last Stand’]”

To jednak nie wszystko, co zdradził Hutch Parker. Według niego to było decyzją Simona Kinbera, aby opowiedzieć historię Jean, a nie Mrocznego Phoenixa. Oznacza to, że twórcy starali się bardziej zagłębić w sagę, w jej serce, a tym samym w samą postać Jean.

Oczywiście producenci „Dark Phoenix” tworząc kinową ekranizację, zdawali sobie sprawę z tego, że akcja oryginalnej sagi w pewnym momencie zahaczyła o Kosmos Marvela, co stanowiło również niemałe wyzwanie dla nich. Co najciekawsze, według Parker faktycznie zdecydowali się włączyć część tych elementów do swojej adaptacji, choć w większości skupi się na tym, co ma miejsce na Ziemi. Decyzja o włączeniu „kosmicznych” wątków do filmu została przez nich podjęta przede wszystkim, aby zakorzenić się w postaciach powiązanych ze światem Mutantów Marvela, które zdążyliśmy już poznać i pokochać.

Co sądzicie o ostatnim filmie o X-Men z uniwersum, gdy postacie te nie są jeszcze częścią MCU? Czekacie na „X-Men: Dark Phoenix”, choćby po to, aby porównać z „X-Men: The Last Stand”, a może nawet świetnie się przy tym bawiąc? Podzielcie się komentarzami poniżej, na facebooku lub tym bardziej na naszym Discordzie!

“Dark Phoenix” nawiedzi kina już 7 czerwca 2019 r.!