PODZIEL SIĘ

Wszyscy fani Thora z pewnością czekają na czwartą część jego solowych przygód w kinowym uniwersum Marvela. Wielu jednak wciąż boi się, że ich ukochany bóg gromów zostanie zastąpiony przez postać Natalie Portman.

Reżyser filmu Taika Waititi postanowił wyjaśnić całą sprawę i potwierdził, że Thor grany przez Chrisa Hemswortha nie straci swojego statusuJane Foster (Natalie Portman) po prostu dołączy do niego w panteonie asgardzkich bogów:

Ona jest Thorem. Jest też ten drugi Thor, oryginał. Ona nie będzie się nazywała Kobieta Thor. W komiksach mówią na nią Mighty Thor. Taki jest tytuł całej serii. Nie mogę być bardziej szczęśliwy i podekscytowany.

W niedawno zakończonej serii komiksów The Mighty Thor Jane Foster przejęła Mjolnir po tym, jak jego pierwotny właściciel stał się niegodny przez starcie z Nickiem Furym. Po przejęciu tytułu Thora od Odinsona, Foster zaczęła walczyć ze złem i dołączyła do Avengers.

Oprócz tego równolegle wydawano serię The Unworthy Thor, w której Odinson dzierży topór Jarnbjorn, bardzo zresztą podobny do filmowego Stormbreakera (który nosi imię młota Beta Ray Billa, ale to już inna historia), i próbuje poradzić sobie ze stratą mocy.

Waititi wcześniej wyjaśnił jak udało mu się namówić Portman do powrotu do roli. Twierdzi, że zawdzięcza to temu, że chciał w końcu dać aktorce szansę być pełnoprawną superbohaterką:

Po prostu powiedziałem do niej „Czy chciałabyś do tego wrócić, ale zrobić coś zupełnie innego?” Bo po pierwsze, nikt nie lubi robić cały czas tego samego a po drugie, żaden aktor nie chce cały czas grać tej samej nudnej postaci. Myślę, że powrót do roli i granie tej postaci, ale w zupełnie inny sposób to coś, co zainteresowałoby każdego. Zwłaszcza, gdy grasz w filmie o superbohaterach, a sam nim nie jesteś… naprawdę ktoś chciałby to ciągle robić? Ja bym nie chciał. Ja, gdybym miał wrócić, chciałbym trochę pozmieniać.

Thor: Love and Thunder w kinach od 5 listopada 2021 roku.

Kliknij tutaj i przejdź do najlepszego sklepu internetowego z gadżetami superbohaterów!