PODZIEL SIĘ

Z pewnością wydaje się to byc jedną z największych atrakcji tego roku. Przynajmniej dla takich geeków jak my. Czy spełniły się nasze oczekiwania? Zapraszamy do relacji mojej i Wiktora!

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę co może znajdować się w samym środku – komiksy, kostiumy i różne rysuneczki – ale jednak my zostaliśmy zaskoczeni paroma rzeczami.

Na wejściu przywitał nas korytarz, po którego bokach wisiały białe materiały z nadrukowanymi datami, opisami i planszami z komiksów, w których wystąpiły słynne postacie i grupy.

Kliknij tutaj i weź udział w wydarzeniu Dzień Cosplay na Wystawie DC w EC1 na facebooku!

Był i Superman, i Batman, i Wonder Woman, ale też Teen Titans czy Harley Quinn. Plansze z lat 40. świetnie pokazują nam, jak bardzo zmienił się komiks na przestrzeni tych osiemdziesięciu lat – zwłaszcza jak inny był charakter Batmana, który wtedy był o wiele bardziej… pyskaty:

Idąc dalej olśnił nas schody wyglądające niczym te z Arkham Asylum – tak, umieszczenie lokalizacji w starej fabryce to zdecydowanie genialny pomysł!

Warto też wspomnieć, że owe schody znajdują się na okładce polskiego wydania siódmego tomu Detective Comics z DC Rebirth – genialna robota Przemysława Truścińskiego!

Całość podzielona była na sektory. Bodajże pięć odpowiadające danym bohaterom i postaciom z nimi związanymi. Na początku był Sups, później Batman, Wonder Woman, Justice League i na koniec Suicide Squad. Oczywiście wszystko było opisane – od strojów do plansz po ogólny origin herosa.

Najciekawszą rzeczą – przynajmniej dla mnie – były oryginalne plansze komiksowe rysowane przez tak wspaniałych rysowników jak Neal Adams, Lee Bernejo czy (uwaga tu żart) Franka Millera. Nie od tak ma się szansę zobaczyć tyle wspaniałych dzieł zebranych w jednym miejscu. Wiele z nich było niepowtarzalnych, ponieważ były efektem przedziwnych współprac między dwoma niezwiązanymi ze sobą artystami.

To fakt, patrzenie na prace mistrzów na żywo to coś genialnego. Mnie zachwyciły oryginalne rysunki świętej pamięci Darwyna Cooka, cudowny Batman z serialu z lat 60. narysowany przez Mike’a Allreda, czy liczne prace takich starych wyjadaczy jak Alex Ross, Bill Sienkiewicz czy Jim Lee.

Jednakże dla większości najciekawszym elementem były  – prawdopodobnie – oryginalne stroje z filmów superbohaterskich. Między innymi kostium Supermana z 1978 roku, czy strój Bane’a z Dark Knight Rises! Bardzo zaskoczyło nas to, że w gablotkach można było zobaczyć makiety różnych miejsc z fiilmów, na przykład kopalnia wyżej wymienionego złoczyńcy z wyżej wymienionego filmu.

Jestem fanem klasyków, więc ja najbardziej wzdychałem nad strojami z burtonowskiego Batmana – oryginalne kostiumy Catwoman czy Pingwina nadal wyglądają wspaniale. Oprócz tego wspomniany przez Łukasza kostium z klasycznego Supermana wciąż wygląda najlepiej ze wszystkich filmowych wersji tego bohatera i aż uśmiech pojawia się na twarzy, gdy widzi się go po raz pierwszy. No i zobaczenie na żywo Batkostiumu z sutkami w którym paradował Goergo Clooney w Batman Forever to wręcz spirytualne doświadczenie. 

Co ciekawe, między wystawami były telewizorki, na których leciały wywiady z autorami kostiumów, reżyseriami i rysownikami. Można było wziąć sobie słuchawki dobrze wyciszające otoczenie i posłuchać przykładowo mistrza Snydera, do którego słów się pomodliliśmy.

Oprócz możliwości posłuchania świętej prawdy ze słów największego reżysera, można była poznać kulisy powstawania strojów choćby Jokera czy Bane’a z trylogii Nolana, co okazało się, przynajmniej dla mnie, niezwykle fascynujące.

Chodząc tak już pełną godzinę zatknęliśmy się na niego – Złotego Graala – motor Batmana z trylogii filmów Nolana. Czy był oryginalny – pewni nie jesteśmy, ale na pewno zrobił duże wrażenie. Kręcił się on fajnie na ruchomej platformie.

Na koniec korzystając z okazji chciałbym wystosować pewną konkluzję: nie wiem za bardzo dla kogo nadaje się ta wystawa.
Z jednej strony nastawiona jest pod geeków, a z drugiej na niedzielny wypad rodziny z dziećmi na nowo otwartą w mieście atrakcję. Jednak tak naprawdę nadaje się dla wszystkich, a jednocześnie dla nikogo.

Ja za to myślę, że to plus, że każdy znajdzie tu coś dla siebie – fani filmów podpatrują się w kostiumy, fani komiksów w oryginalne plansze, a laicy będą mieli szansę poznać podstawy historii czołowych herosów DC. Niemniej myślę, że im większy u was poziom fanbojstwa, tym większą frajdę będziecie mieli z całej wystawy.

My jako geeki świetnie bawiliśmy się przeglądając różnego rodzaju rysunki, rozmawiając wspólnie na znany nam temat i oceniając coraz to różne rzeczy, ale za to odczuliśmy lekki niedosyt, bo jednak całość jest nastawiona na popularne drużyny i bohaterów. Dzieci również miały szansę świetnie się bawić widząc prawdziwe kostiumy bohaterów na wystawach, ale jednak, nie będą one wyciągać z tego takiej frajdy jak my, bo jednak mimo tej popularności, większość rzeczy jest typowo geekowska.

Zdecydowanie bawiliśmy się przednio, ale nie wiem czy zdecydowalibyśmy się odwiedzić wystawę drugi raz.
Mimo wszystkich minusów, które wymieniłem, nadal polecam się zapoznać, bo to nadal świetna rozrywka i, kurczę, nie wiecie, kiedy trafi się znowu okazja na coś takiego!

Ja miałem już okazję zajrzeć na wystawę po raz drugi i nadal bawiłem się bardzo dobrze, a nawet zobaczyłem parę rzeczy, które umknęły mi za pierwszym razem – również gorąco polecam!


16 listopada do Łodzi zawita jeszcze więcej superbohaterów. EC1 Łódź przygotowało wyjątkowy dzień poświęcony cosplay, czyli sztuce wcielania się w postaci fikcyjne – tym razem te związane z Uniwersum DC: od Batmana przez Harley Quinn po Teen Titans. W programie konkurs na najlepsze przebranie, specjalne zwiedzanie wystawy „Sztuka DC. Świt superbohaterów” z cosplayerami, a na koniec zlot fanów, gry, quizy, pojedynki oraz atrakcyjne nagrody dla uczestników. Kliknij tutaj po więcej informacji o Dniu Cosplay i formularz zapisu na konkurs!

Kliknij tutaj i weź udział w wydarzeniu zlotu na facebooku!

Kliknij tutaj i przejdź do najlepszego sklepu internetowego z gadżetami superbohaterów!