PODZIEL SIĘ

Jack Black wyjawił, że gdyby tylko natrafiła się taka okazja, chętnie wcieliłby się w Kingpina lub Thinga w filmie Marvela!

W wywiadzie ze Screen Rantem o jego nadchodzącym filmie Jumanji: The Next Level, Blacka zapytano o to, jaką postać Marvela chciałby kiedyś zagrać w MCU. Chociaż z początku żadna konkretna rola nie przyszła do mu do głowy, po chwili stwierdził, że chętnie wcieliłby się zarówno w postać złoczyńcy, jak i bohatera, po czym doszedł do wniosku, że najbardziej pasują mu Kingpin i Thing:

Nie wiem. Nikt mi nie przychodzi do głowy. Chociaż, fajnie byłoby zagrać jakiegoś złego typa, na przykład Kingpina. Totalnie. Sam nie wiem. Może Thing? Bycie kamiennym gościem z Fantastycznej Czwórki brzmi nieźle.

Odpowiedź Blacka jest całkiem interesująca. Chociaż jeszcze niedawno w netflixowym Daredevilu Kingpina genialnie odegrał Vincent D’Onofrio, po anulowaniu serialu przyszłość tej postaci jest niepewna. Nikt nie wie, co z sierotami z Netflixa ma zamiar zrobić Marvel Studios – czy aktorzy powrócą do swych ról w MCU, a może wszystkie postaci zostaną napisane na nowo? Wcześniej Kingpin pojawił się również w filmie Daredevil (w roli tytułoweł Ben Affleck), a wcielił się w niego Michael Clark Duncan, ponadto Wilson Fisk był jednym ze złoczyńców w animacji Spider-Man: Uniwersum.

Jeśli zaś chodzi o Thinga – Marvel Studios niedawno podały daty premier kolejnych pięciu nieznanych nam jeszcze filmów i wielu fanów spekuluje, że jednym z nich będzie kolejna adaptacja przygód Fantastycznej Czwórki, tym razem już jako pełnoprawna część MCU. Nie wiemy, w jaką stronę studio poprowadzi pierwszą rodzinę Marvela, trzeba jednak przyznać, że Jack Black w roli Thinga byłby co najmniej ciekawym wyborem. Wcześniej kamiennego stwora grali Michael Chiklis i Jamie Bell.

Co o tym myślicie? Jaka rola idealnie pasowałaby do Jacka? Thing, Kingpin, a może ktoś zupełnie inny? Dajcie nam znać w komentarzach!

Kliknij tutaj i przejdź do najlepszego sklepu internetowego z gadżetami superbohaterów!