Nie bez przyczyny mówi się, że media to czwarta władza w każdym demokratycznym kraju. Na naszych oczach w chwili obecnej w USA dzieje się rewolucja medialna, która prawdopodobnie dotknie wszystkie nasze ulubione produkcje, bo między innymi MCU, DCEU, CW, HBO czy FOX znajdują się w samym jej centrum.

Jak wiadomo, w ostatnich tygodniach docierały do nas bardzo interesujące informacje dotyczące planowanej fuzji The Walt Disney Company z przedsiębiorstwem filmowo telewizyjnym 21th Century Fox. Fuzja ta, jeżeli doszłaby do skutku, sprawiłaby że Disney stałby się najpotężniejszą korporacją medialną, bez żadnej poważnej konkurencji. W ostatnich tygodniach (o czym już kilkakrotnie informowaliśmy) do gry wszedł operator sieci kablowej oraz potentat medialny, czyli Comcast, oferując o wiele większą kwotę, i to w walucie (w przeciwieństwie do Disneyowskiej oferty w akcjach). Właśnie te perturbacje sprawiły, że niejako w cieniu tej fuzji doszło do czegoś jeszcze.

Otóż kilka dni temu została zatwierdzona i przyjęta oferta kolejnego giganta sieci kablowych at&t zakupu przedsiębiorstwa Time Warner (właściciela Warner Bros, DC, CW, HBO i wielu innych). Oferta opiewała na 85 miliardów dolarów i fuzja doszła do skutku 15 czerwca 2018.

Co to w takim razie oznacza dla nas?

Jak narazie nie powinniśmy spodziewać się większych zmian, jako że at&t jest nowym graczem na rynku i wydaje mi się, że przez pierwszych kilkanaście miesięcy będzie skupiało się na badaniu nowych możliwości i nie będzie ingerować w schemat  zarządzania swoimi nowymi spółkami. I choć dyrektor wykonawczy, Randall Stephenson, zapewnia, że dzięki temu zakupowi “wprowadzi nowe podejście do tego, jak media działają, oraz jak mogą być bardziej przyjazne dla konsumentów, reklamodawców oraz twórców”, myślę, że póki co do wielkich przełomów nie dojdzie.

Dużo bardziej emocjonująca rozgrywka wydaje się toczyć o studio FOX, i choć Disney nie przedstawił jeszcze kolejnej oferty, eksperci są przekonani, że stanie się to bardzo niedługo. Zdaniem większości jednak walka dwóch tak potężnych korporacji nie wróży dla rynku niczego dobrego i twierdzą, że optymalnym rozwiązaniem dla wszystkich stron byłby podział spółek wchodzący w skład FOXa. Disney, jak wiadomo, najbardziej zainteresowany jest przejęciem wytwórni filmowej oraz pozyskaniem praw do własności intelektualnej, które studio to w chwili obecnej posiada. Comcast natomiast chce zdobyć głównie kanały informacyjne oraz sportowe i studio telewizyjne, rozejm byłby więc tu jak najbardziej wskazany.

Cokolwiek jednak się nie stanie, wydaje mi się, że na przestrzeni kilku następnych lat wydarzą się rzeczy, które na długi czas zdefiniują to, czym jest kino czy telewizja i pozostaje mieć nadzieję, że nie będzie to początek końca tych mediów.