• Gdy tylko decyzja o niezatrudnieniu Jamesa Gunna do pracy w kolejnej części Strażników Galaktyki przez Disney’a dotarła do fanów, zaczęli oni oczekiwać z niecierpliwością reakcji ze strony obsady.

Dave Bautista (odtwórca roli Draxa) wypowiedział się o filmie otwarcie, z lekką dozą sarkazmu.

Bautista nawiązuje do sloganu z kampanii wyborczej Donalda Trumpa. Jest to fraza, która stała się mantrą dla jego zwolenników. Jest to wykorzystane do zilustrowania skrajnie prawicowych blogerów, którzy często dyskutowali z Gunnem o tematach politycznych na Twitterze. Ci sami blogerzy odkopali stare wiadomości Gunna, które następnie wpłynęły na decyzję Disneya.

Bautista nieustannie krytykował decyzję swoich pracodawców odnośnie zwolnienia Gunna, twierdząc, że odejdzie jeśli nie wykorzystają jego scenariusza do Strażników Galaktyki Vol.3.

W obliczu wtrącenia się Disneya w sprawę Gunna, wielu aktorów oraz kolegów okazało wsparcie domagając się powrotu reżysera do pracy.

Cała obsada Strażników Galaktyki podpisała petycję zobowiązującą się do wsparcia Gunna:

“Wierzymy, że to co wyszło na jaw może służyć jako przykład dla nas wszystkich na to, że musimy zdawać sobie sprawę z ogromu odpowiedzialności jaka ciąży na nas i naszych bliskim względem pisanych i wypowiadanych przez nas słów. Jako społeczeństwo, możemy nauczyć się poprzez to doświadczenie, że w przyszłości powinniśmy pomyśleć dwa razy zanim wypowiemy się na jakiś temat. Dziękujemy za przeczytanie naszych słów.”

List podpisali Bautista, Chris Pratt, Zoe Saldana, Karen Gillan, Bradley Cooper, Vin Diesel, Pom Klementieff, Sean Gunn oraz Michael Rooker. Nie wystarczyło to jednak by przekonać Alana Horna (prezesa Walta Disney’a) do zmiany decyzji.