PODZIEL SIĘ

Artykuł zawierać będzie spoilery. Czytasz na własną odpowiedzialność.

W ostatnim odcinku nasze legendy wybrały się do roku 1930 w Hollywood, aby pochwycić Helenę Trojańską. Kiedy udało im się ją zlokalizować, okazało się, że ta nie za bardzo chce wrócić do Troi, gdzie wszyscy mężczyźni się o nią bili. Wtedy to Zari (Tala Ashe) postanowiła oszukać historię.

Aby oszczędzić Helenie powrotu do niewdzięcznych dla niej czasów, Zari postanowiła sprawić, że ich anachronizm zniknął w trakcie wojny trojańskiej. Przemieściła ją na Themyscirę, znaną jako miejsce narodzin Wonder Woman. I o ile działania Zari były na pewno pomocne dla Heleny, to doskonale wiemy, że igranie z czasem zawsze ma swoją cenę.

Aktorka Caity Lotz (odtwórczyni roli Sary Lance) podsumowała samą scenę jako świetną zagrywkę. Wie jednak, że nie spodoba to się jej postaci, gdy ta wróci już do akcji (przypomnijmy, że obecnie Sara znajduje się w śpiączce).

“Wydaje mi się, że Sara bardzo się zdenerwuje, ponieważ nie może tolerować takich akcji w zespole. Nie może mieć kogoś, kto ledwo przychodzi i robi wszystko po swojemu. Jeśli [Zari] chce być członkiem zespołu to musi być członkiem zespołu” – oświadczyła Caity.

Ashe zdradza, że to wypłynie między nimi raczej wcześniej niż później.

“Częściej będziecie oglądać Zari próbującą zhakować czas i znajdować odpowiednie pętle pozornie niewpływające na historię. W odcinku 10 będzie to dobrze widoczne, tak samo jak konfrontacja z Sarą, której się to nie spodoba”.

I o ile Lotz oraz Ashe nie są zbyt optymistyczne, to Maisie Richardson-Sellers (Amaya) uważa, że metody Zari nie są tak ortodoksyjne, jak sama Zari. To, co robi, nie powinno być uznawane za coś złego.

“Ona jest buntownikiem, lecz myślę, że wszelkie próby zmiany jej spełzłyby na niczym” – twierdzi Maisie. “Myślę więc, że musimy to zaakceptować i uważam, że to jest świetne, ponieważ daje nam to nową perspektywę na pewne rzeczy. Szczególnie na zmianę, daje szansę na poprawę historii, a nie tylko naprawianie anachronizmów. Więc to na pewno otworzy nam wszystkim szerzej oczy, szczególnie Sarze, która podchodzi do takich spraw bardzo poważnie. Szczególnie, że w przyszłości postępowanie Zari pozwoli nam przeżyć”.