Czy w tym sezonie serialu DC’s Legends of Tomorrow, Sara Lance pomści śmierć swojej siostry Laurel, zabijając Damiena Darhka? Klucz do tego tkwi w zrozumieniu, jakie mogą z tego płynąć konsekwencje dla historii. Sama Caity Lotz, która wciela się w rolę White Canary, powiedziała parę słów w temacie:

“Rzecz w tym, że nie mogę go zabić. Jeśli zabiłabym go w 1942 czy nawet w 1952 roku, wszystko, to co Darhk miałby zrobić później, byłoby zakłócone. To wielka zmiana w historii. Więc nie byłabym w stanie nawet go zabić. Myślę, że Sara kłóci się z myślami. Teraz, gdy jest kapitanem, posiada większe poczucie odpowiedzialności. Wie, że nie odpowiada jedynie za siebie, ale również za resztę załogi. Widzieliście co się stało z Barrym Allenem, kiedy zmienił on linię czasu. Sara przekonuje samą sobie, że musi zaakceptować to, co się już wydarzyło. Myślę jednak, że jakaś jej cząstka zawsze będzie chciała dokonać zmiany, kiedy tylko nadarzy się okazja. Myślę, że to nadal otwarta sprawa. Bez wątpienia, Sara nadal tęskni za swoją siostrą.”

Podróż przez kolejny sezon Legend Jutra jest interesująca zarówno dla fanów, jak i dla samej Caity Lotz. Mówi ona, że podczas pracy na planie, nie zdawała sobie nawet sprawy, jak bardzo jej postać się zmieniła:

“Oglądałam pierwszy odcinek drugiego sezonu i stwierdziłam, że Sara faktycznie się zmieniła. Wcześniej dbała ona jedynie o siebie, była bardziej beztroska. Teraz czuje ona większą odpowiedzialność i to, moim zdaniem. Jej siostra Laurel zrobiła wszystko, by przywrócić ją do życia, zaryzykowała wszystko, by ją odzyskać. Czemu Sara nie miałaby zrobić tego samego dla niej? Myślę, że różnica polega na tym, że Laurel nie musiała myśleć nad tym, jak przywrócenie Sary do życia wpłynie na linię czasu. Sara natomiast obawia się tego, ile może pogmatwać ratując życie Laurel. To jest dla niej wielka odpowiedzialność”