blank

Czy zakup wytwórni Fox otworzył Disneyowi możliwość wprowadzenia New Avengers: Illuminati w fazie 4 MCU?

Od kilku dni głośno jest z powodu zakupu wytwórni 21st Century Fox przez Disneya. Powodem jest między innymi to, jakie możliwości ów zakup niesie za sobą. Chodzi tu o wprowadzenie postaci bohaterów, jak i czarnych charakterów związanych z Fantastic Four, X-Menami czy Deadpoolem do Marvel Cinematic Universe.

CEO Disneya, Bob Iger, zdążył już potwierdzić, że Marvel Studios przejmie postaci, do których prawa znajdowały się do tej pory w posiadaniu wytwórni Fox. Tym samym bohaterowie, jak i ich najwięksi przeciwnicy (oraz Ci pomniejsi) powiązani z nimi trafią do wspólnego wszechświata, w którym żyją takie postacie jak Spider-Man, Iron Man, Kapitan Ameryka czy też pozostali Avengers.

Jeden z twórców filmowych z Marvel Studios już czeka na możliwość wykorzystania konkretnych postaci zdobytych w transakcji. Mówi się również, że można się spodziewać więcej filmów z kategorią R w Marvel Cinematic Universe.

Oczywiście nietrudno zauważyć, że zakup ten niesie za sobą trylion możliwości, na czym oczywiście najbardziej skorzystamy my, fani. Poza sposobnością wykorzystania takich postaci jak drużyny X-Men czy Fantastic Four, Marvel Studios otrzymało również prawa do korzystania z ich najciekawszych przeciwników.

Oprócz tych, już wcześniej zresztą omawianych, pozytywnych aspektów zakupu Foxa przez Disney pojawia się kolejny, dosyć istotny. Mowa tu oczywiście o tym, że moglibyśmy wreszcie zobaczyć inną marvelowską supergrupę, nie tak dawno wprowadzoną do świata komiksów, czyli Illuminati.

blank

Illuminati zostało wprowadzona w roku 2005 w komiksie „New Avengers #7”. W nim zostało wyjawione, że od czasów sławnej wojny Kree-Skrull („Avengers #89-97”) potajemnie działa grupa, powstała w następstwie owej wojny. Grupa zebrała w swoich szeregach Iron Mana z Avengers, Reeda Richardsa z Fantastic Four, Black Bolta z Inhumans, Profesora Xaviera z X-Men, Doctora Strange’a oraz Namora, króla Atlantis. Każdy z nich miał reprezentować znaczące części wszechświata Marvela. Jak już wspomniałem wcześniej, grupa działała potajemnie, nawet za plecami swoich kolegów z drużyny (Iron Man), czy też członków rodziny (Reed Richards, Black Bolt).

Chociaż Illuminati zawiązało się po raz pierwszy, żeby zapobiec kolejnemu eventowi na miarę wojny Kree-Skrull, to sekretne stowarzyszenie nadal się spotykało, żeby omawiać jakieś znaczące kwestie związane ze wszechświatem. Jedną z takich kwestii okazało się odkrycie sekretnej inwazji zmiennokształtnych Skrulli, czy brak kontroli w przypadku wszechpotężnej istoty zwanej Sentry.

blank

Illuminati (bez udziału Profesora Xaviera) podjęli również wspólnie decyzję, żeby wysłać w kosmos Hulka po tym, jak w przypływie gniewu zniszczył Las Vegas. Tym jednak razem Namor sprzeciwił się i opuścił Iron Mana, Reeda Richardsa, Black Bolta oraz Doctora Strange’a, spychając na nich odpowiedzialność za wygnanie Hulka na potencjalnie niezamieszkałą planetę.

W rezultacie ich czyny doprowadziły do wydarzeń z historii “Planet Hulk”, która zresztą w pewnym stopniu została zaadoptowana do filmu „Thor: Ragnarok”. Wyprowadzony z równowagi (delikatnie pisząc), Hulk powrócił na Ziemię w poszukiwaniu zemsty na bohaterach odpowiedzialnych za wygnanie go. Miało to miejsce w kontynuacji wyżej wymienionej historii, czyli „World War Hulk”.

Sekretna grupa, o której mowa, zebrała się również, żeby omówić sprawę kosmicznych Kamieni Nieskończoności. Zebrali wszystkie sześć potężnych i niszczycielskich klejnotów. Następnie Reed Richards powierzył ochronę i ukrycie po jednym z kamieni każdemu z członków Illuminati.

blank

W międzyczasie grupa poszerzyła się o nowego członka, Black Pantherę, czyli władcę zaawansowanego technologicznie afrykańskiego państwa o nazwie Wakanda. Kolejnymi, nowymi członkami zespołu działającego za kulisami zostali również Beast z X-Men, Hank Pym oraz Steve Rogers z Avengers.

Prawa do Namora mogą należeć do Marvela – tak powiedział redaktor naczelny Marvela, Joe Quesada. Jeśli jednak Marvel nie mógłby wykorzystać postaci Submarinera, to zawsze zamiast niego może wystąpić T’Challa aka Black Panther (Chadwick Boseman).

Marvel Cinematic Universe po inwazji w “Avengers: Infinity War” oraz “Avengers 4” mógłby być świadkiem narodzin Illuminati. Szczególnie że grupa mogłaby się zająć bezpiecznym przechowaniem Kamieni Nieskończoności.

Jaka może być jedyna potencjalna przeszkoda? Ewentualne pojawienie się Mister Fantastica (Reeda Richardsa), Profesora Charlesa Xaviera oraz Namora. W przypadku tych postaci problematycznym mogłoby być idealne odwzorowanie wydarzeń oraz historii ich komiksowych odpowiedników. Postacie te od lat utrzymywały kontakty oraz wielokrotnie byli partnerami, co jest mniej prawdopodobne w przypadku ich filmowych odpowiedników.

Aczkolwiek… Zauważmy, że świat filmowy bardzo, bardzo często adaptuje historie już opowiedziane w komiksach. Adaptuje, a nie odzwierciedla, co oznacza, że przenosi na duży ekran pewne aspekty, które mogą się sprawdzić. Inne natomiast pomija. Oznacza to również, że włodarze Marvela są w stanie opracować historię o Illuminati, która będzie opierała się o komiksowy pierwowzór, a jednocześnie wprowadzi nowe spojrzenie na to, co już widzieliśmy wcześniej.

Nie zapomnijmy również, że jest bardzo prawdopodobnym, że wydarzenia po „Infinity War” pobudzą Tony’ego Starka (Robert Downey Jr.) do zebrania grupy działającej „poza kulisami”. W jej skład mogliby wejść już pojawiający się od jakiegoś czasu T’Challa oraz Doctor Strange (Benedict Cumberbatch). Tony Stark już wcześniej próbował znaleźć podobny środek zaradczy w razie powtórki z rozrywki, czyli z wydarzeń z pierwszej części „Avengers”.

Jak będzie, to już jednak tylko czas pokaże. Osobiście trzymam kciuki za Marvel Studios i liczę, że wykorzysta potencjał drzemiący w całym tym zakupie, jakiego ostatnio dokonał Disney.

Na razie jednak czekamy na “Avengers: Infinity War”, który uderzy do kin 4 maja 2018 r.