blank

Producent wykonawczy Legend objaśnia, jak wybierają bohaterów do serialu

Kiedy fani i krytycy piszą o Legends of Tomorrow „Niewydarzona banda rozwydrzeńców”, która uwielbia kolidować z historią, to co jednak, z informacją, dotyczącą tego, co decyduje, kto pasuje do drużyny? Cóż, producent wykonawczy Legend, Phil Klemmer, mówi dla Comicbook.com, że nadal pracują nad swoimi dziwactwami, ale myślą, że znaleźli swój czuły punkt.

Oznacza to, iż wieloletni producent i pisarz, Chuck, wierzy, że Legendy są najlepsze, gdy są inspirowani, lub wierni wobec komiksów, a nie przypisani niewolniczo do materiału źródłowego właśnie z nich.

„Niesamowite, gdy rozmawiamy o nowych bohaterach w 3 sezonie. Ta dyskusja właśnie o tym jest, czy idziesz po jedną z kanonicznych postaci DC, próbujesz wymyślić jakąś zupełnie nową, czy też jak to zrobiliśmy, czyli inspirowanie się jedną z postaci kanonicznych, lecz branie Legend, obracając nimi.” Rozmyśla Klemmer.
„Myślę, że to naprawdę czuły punkt dla nas, gdzie można upodobać się hardcorowym fanom DC, ale jako autorzy chcemy czuć się upoważnieni, do wymyślania historii. Chcemy, żeby Nate był dziwacznym historykiem teorii spiskowych, z hemofilią i aby mieć wszystkie nasze upiększenia, współpracuje z wersją komiksową. To nasz czuły punkt.”

Postacie jak Atom, czy Firestorm są dobrymi przykładami tej filozofii, podczas gdy najbardziej popularnymi powtórzeniami tych bohaterów byli człowiekowi Justice League w czczonej „Satellite Era„, podczas gdy Klemmer odwraca się w Legendach od tego, że oni rządzą.

„Sądzę, że Srebrna Era jest po prostu zbyt kwadratowa, wyrównana, ząbkowana i odrobinę za perfekcyjna. Oni naprawdę nie należą do Legend. Musimy więc znaleźć sposób, by uczynić je mniej doskonałymi.” Mówi.