<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: recenzja komiksu - FLARROW.pl</title>
	<atom:link href="https://flarrow.pl/tag/recenzja-komiksu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://flarrow.pl/tag/recenzja-komiksu/</link>
	<description>Filmy, seriale, gry i komiksy w jednym miejscu! Witamy w świecie Popkultury</description>
	<lastBuildDate>Thu, 25 Jun 2020 20:12:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/08/cropped-flarrowbutton-32x32.jpg</url>
	<title>Archiwa: recenzja komiksu - FLARROW.pl</title>
	<link>https://flarrow.pl/tag/recenzja-komiksu/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Superman: Rok Pierwszy [RECENZJA]</title>
		<link>https://flarrow.pl/superman-rok-pierwszy-recenzja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[reece]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Jun 2020 20:12:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komiksy]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek ze stali]]></category>
		<category><![CDATA[DC]]></category>
		<category><![CDATA[DC Comics]]></category>
		<category><![CDATA[Egmont]]></category>
		<category><![CDATA[frank miller]]></category>
		<category><![CDATA[henry cavill]]></category>
		<category><![CDATA[john romita]]></category>
		<category><![CDATA[mroczny rycerz]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja komiksu]]></category>
		<category><![CDATA[Superhero]]></category>
		<category><![CDATA[superman]]></category>
		<category><![CDATA[superman komiks]]></category>
		<category><![CDATA[superman recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Superman: Rok PIerwszy]]></category>
		<category><![CDATA[Superman: Rok PIerwszy recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[supreman]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://flarrow.pl/?p=77956</guid>

					<description><![CDATA[<p>W środowisku komiksowym często idzie spotkać się z dwoma przekonaniami – Superman jest okropnie nudnym bohaterem, a Frank Miller to genialny artysta. Choć jest w nich ziarno prawdy, tak odbiegają nieco od rzeczywistości. Nieprawidłowość tej pierwszej tezy udowodnili tacy artyści jak np. Geoff Johns, Mark Waid czy John Byrne, a tej drugiej… chociażby sam autor [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://flarrow.pl/superman-rok-pierwszy-recenzja/" data-wpel-link="internal">Superman: Rok Pierwszy [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://flarrow.pl" data-wpel-link="internal">FLARROW.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3 style="text-align: justify;">W środowisku komiksowym często idzie spotkać się z dwoma przekonaniami – <strong>Superman</strong> jest okropnie nudnym bohaterem, a <strong>Frank Miller</strong> to genialny artysta. Choć jest w nich ziarno prawdy, tak odbiegają nieco od rzeczywistości. Nieprawidłowość tej pierwszej tezy udowodnili tacy artyści jak np. <strong>Geoff Johns, Mark Waid</strong> czy <strong>John Byrne</strong>, a tej drugiej… chociażby sam autor w recenzowanym <em><strong>„Superman: Rok Pierwszy”.</strong></em></h3>
<p style="text-align: justify;">Na początek pragniemy podziękować wydawnictwu <b>Egmont</b> za podesłanie nam komiksu do recenzji i zachęcamy do wspierania polskiego rynku komiksowego poprzez kupowanie na ich stronie, <strong>Egmont.pl</strong>!</p>
<p style="text-align: justify;">Nie zrozumcie mnie źle. Pan <strong>Miller</strong> dokonał wielu świetnych i ciekawych dzieł, ale większość z nich została stworzona kilka dekad temu! Ostatnim z nich, które sprawiło mi masę frajdy w trakcie lektury, był <em><strong>„Batman: Rok Pierwszy”</strong></em> wydany w <strong>2005</strong> roku., czyli bagatela <strong>15 lat temu!</strong></p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-77986" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-2.jpg" alt="" width="950" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-2.jpg 950w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-2-300x158.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-2-768x404.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-2-798x420.jpg 798w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-2-640x337.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-2-681x358.jpg 681w" sizes="(max-width: 950px) 100vw, 950px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Tym razem ten legendarny scenarzysta podszedł do tematu genezy <strong>Supermana</strong> i już na samym starcie nasuwa się pytanie…po co? Z jednej strony moim zdaniem warto co jakiś czas „odświeżać” danych herosów, aby móc przedstawić ich nowszej widowni, a z drugiej – Każdy z wymienionych artystów udowodnił, że nawet małymi zmianami potrafią przedstawić zupełnie nową i tak samo ciekawą historię. Czy taka sama sytuacja ma miejsce w recenzowanym obecnie komiksie? Po części.</p>
<p style="text-align: justify;">Całość składa się z trzech zeszytów, każdy poświęcony konkretnemu etapowi życia<strong> Clarka.</strong> Analogicznie na początku otrzymujemy obraz jego wczesnych lat w Kansas, czyli farma Kentów, szkoła, pierwsza miłość, a także nie do końca odpowiedzialne używanie swoich mocy. To właśnie <em><strong>„Smallville”</strong></em> w moim osobistym odczuciu wypada najlepiej z całej trójki.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-77991" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-7.jpg" alt="" width="950" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-7.jpg 950w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-7-300x158.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-7-768x404.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-7-798x420.jpg 798w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-7-640x337.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-7-681x358.jpg 681w" sizes="(max-width: 950px) 100vw, 950px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Następnie czeka nas nowość, gdyż ujrzymy młodego supermana w…marynarce wojennej! Nie ukrywam, że pomysł dosyć ciekawy, gdyby nie to, iż został nieco spłycony do motywu typu „jestem super, nie mogę być super, bo się skapną, dowództwo na mnie krzyczy”. Szkoda, bo mogło być naprawdę konkretnie! Zanurzymy tu się także w głąb Atlantydy, ale nawet nie myślcie, iż spotkacie <strong>Aquamana</strong> – w tym podwodnym świecie królują klasyczne syreny, a Clark spotyka tam swoją kolejną miłość! „Rok pierwszy” zwieńcza historia <em><strong>„Metropolis”,</strong></em> która jak łatwo się domyślić, opowiada o pierwszych chwilach Kenta w mieście przyszłości.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-77987" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3.jpg" alt="" width="950" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3.jpg 950w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-300x158.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-768x404.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-798x420.jpg 798w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-640x337.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-681x358.jpg 681w" sizes="(max-width: 950px) 100vw, 950px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Komiks zaczął się naprawdę dobrze, ale tak jak już wspomniałem wyżej – im dalej w las tym…mniej drzew? <strong>Pan Miller</strong> z pewnością starał się nam udowodnić, iż <strong>Człowiek ze Stali</strong> nie jest takim nudnym herosem, wszakże cały czas musi się starać, aby nikt nie odkrył jego tajnej tożsamości, jednak nie do końca się autorowi to udało, gdyż historia pozbawiona jest większych szczegółów i jest raczej bardziej „ogólnikowa”.</p>
<p style="text-align: justify;">Drugim zarzutem jest niekonsekwentność pisarza, gdyż na samym początku, czyli klasycznej historii o zagładzie kryptonu, przedstawia nam nową „moc” Supermana – telepatię, albo po prostu coś w tym rodzaju, gdyż malutki Kal-el zaszczepia w głowie ojca myśl, aby ten wysłał go właśnie na jakąś farmę w Kansas.</p>
<p style="text-align: justify;">Wszystko byłoby w porządku, gdyż motyw telepatii wraca w drugim numerze, gdy ten porozumiewa się z syrenami, jednak chwilę później… dostajemy zwykłe dymki tekstowe, jakoby się mieli porozumiewać „normalnie”, a motyw „czytania” w myślach nie powraca.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-77988" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-3.jpg" alt="" width="950" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-3.jpg 950w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-3-300x158.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-3-768x404.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-3-798x420.jpg 798w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-3-640x337.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-3-3-681x358.jpg 681w" sizes="(max-width: 950px) 100vw, 950px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Kolejną rzeczą, do której można się przyczepić, jest życie miłosne naszego bohatera z <strong>Metropolis.</strong> W każdym zeszycie widzimy go z inną panienką, bez większego zagłębiania się jak wyglądają jego związki, jak się kończą, ot po prostu przeskakujemy z jednej na drugą. Oj <strong>Clark</strong>, nie znałem Cię od tej strony!</p>
<p style="text-align: justify;">Na dodatek strasznie kują w oczy niektóre teksty, które przejawiają się w tym komiksie. Poziomem pasują do wypowiedzi gimnazjalistów z lat 06-07, przecież sam takowymi się posługiwałem (każdy z nas był przecież dzieckiem, nie linczujcie!). Nie do końca jestem pewien, jaki efekt autor chciał uzyskać, bo ani to nigdzie nie pasuje, ani nie śmieszy, a wręcz nieco powoduje zażenowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Suma summarum <em><strong>„Superman: Rok Pierwszy”</strong> </em>w ostateczności da się przeczytać i to bez większego bólu. Na pewno nie jest to tak tragiczny komiks, jak go opisują w sieci, jednak do najlepszych, a nawet dobrych ciężko go zakwalifikować. Osobiście uważam, że może i dałoby się polecić ten tytuł ludziom, którzy dopiero zaczynają przygodę  z ilustrowanymi powieściami spod szyldu <strong>DC</strong>, jednak całość cierpi na jeden konkretny mankament… Oprawa graficzna.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-77989" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-4.jpg" alt="" width="950" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-4.jpg 950w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-4-300x158.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-4-768x404.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-4-798x420.jpg 798w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-4-640x337.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-4-681x358.jpg 681w" sizes="(max-width: 950px) 100vw, 950px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Nie mam nic przeciwko do specyficznych stylów, ba, w recenzji <em><strong>„Hitman”</strong> </em>wręcz chwaliłem <strong>Pana McCrea,</strong> że swoimi niedokładnymi rysunkami świetnie oddał klimat towarzyszący powieści. Tym razem jednak mówimy o ilustracjach, które na większości kadrów wyglądają, jakby były narysowane przez dwunasto-trzynastolatka, zaczynającego przygodę z ołówkami.</p>
<p style="text-align: justify;">Najlepiej jest na samym początku i w trzecim zeszycie, jednak dalej wszystko jest po prostu brzydkie. Zrozumiałbym, gdyby to był jakikolwiek inny artysta, ale mowa jest o <strong>Johnie Romicie Jr.</strong>, który jednak na rynku już trochę jest i oczekiwałoby się od niego dużo więcej. Tymczasem w recenzowanym komiksie niejednokrotnie udowadnia nam, jakoby posiadał braki w tak podstawowych kwestiach, jak anatomia! Powykręcani bohaterowie, czy niepoprawne proporcje to tutaj norma.</p>
<p style="text-align: justify;">Największym plusem jest tutaj nasze Polskie wydanie, które wyszło naprawdę dobrze! Twarda oprawa, świetnej jakości papier, a także doskonałe tłumaczenie.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-77990" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-5.jpg" alt="" width="950" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-5.jpg 950w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-5-300x158.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-5-768x404.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-5-798x420.jpg 798w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-5-640x337.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/06/superman-rok-pierwszy-5-681x358.jpg 681w" sizes="(max-width: 950px) 100vw, 950px" /></p>
<p style="text-align: justify;"><em><strong>„Superman: Rok Pierwszy”</strong> </em>miał ogromny potencjał, który niestety został nieco zmarnowany. Jak już wcześniej wspomniałem – nie jest to komiks tragiczny i naprawdę można go przeczytać bez większego bólu, jednak poleciłbym go głównie zatwardziałym fanom <strong>DC</strong> i <strong>Człowieka ze Stali,</strong> ale to też od razu zaznaczam, iż już na samym wstępie zmniejszyć swoje oczekiwania do minimum, albo wręcz negatywnie nastawić się na lekturę, aby w miarę bezproblemowo przejść przez komiks.</p>
<p style="text-align: justify;">Na szczęście wraz z tym tytułem, wydany został także <em><strong>„Superman”</strong> </em>spod pióra <strong>Bendisa,</strong> który wypada zdecydowanie bardziej pozytywnie.</p>
<p>Artykuł <a href="https://flarrow.pl/superman-rok-pierwszy-recenzja/" data-wpel-link="internal">Superman: Rok Pierwszy [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://flarrow.pl" data-wpel-link="internal">FLARROW.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Dwa oblicza Two-face’a” – Batman Detective Comics Tom.9 [RECENZJA]</title>
		<link>https://flarrow.pl/dwa-oblicza-two-facea-batman-detective-comics-tom-9-recenzja2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[reece]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2020 13:48:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komiksy]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[bale]]></category>
		<category><![CDATA[batman]]></category>
		<category><![CDATA[DC Comics]]></category>
		<category><![CDATA[detective comics]]></category>
		<category><![CDATA[Egmont]]></category>
		<category><![CDATA[harvey]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[Lucifer]]></category>
		<category><![CDATA[pattinson]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja komiksu]]></category>
		<category><![CDATA[Two Face]]></category>
		<category><![CDATA[zack snyder]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://flarrow.pl/?p=74889</guid>

					<description><![CDATA[<p>To już drugi tom, który nie wychodzi spod pióra Jamesa Tyniona IV. Tym razem wybór padł na Jamesa Robinsona, bardzo doświadczonego i uznanego scenarzystę, który może pochwalić się niemałym portfolio. Do tej pory dobrze bawiłem się przy lekturze detektywistycznych perypetii Mrocznego Rycerza. Czy nowemu autorowi także udało się trafić w moje gusta? Na początek pragniemy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://flarrow.pl/dwa-oblicza-two-facea-batman-detective-comics-tom-9-recenzja2/" data-wpel-link="internal">„Dwa oblicza Two-face’a” – Batman Detective Comics Tom.9 [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://flarrow.pl" data-wpel-link="internal">FLARROW.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3 style="text-align: justify;">To już drugi tom, który nie wychodzi spod pióra <strong>Jamesa Tyniona IV.</strong> Tym razem wybór padł na <strong>Jamesa Robinsona,</strong> bardzo doświadczonego i uznanego scenarzystę, który może pochwalić się niemałym portfolio. Do tej pory dobrze bawiłem się przy lekturze detektywistycznych perypetii <strong>Mrocznego Rycerza.</strong> Czy nowemu autorowi także udało się trafić w moje gusta?</h3>
<p style="text-align: justify;">Na początek pragniemy podziękować wydawnictwu <b>Egmont</b> za podesłanie nam komiksu do recenzji i zachęcamy do wspierania polskiego rynku komiksowego poprzez kupowanie na ich stronie, <strong>Egmont.pl</strong>!</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-75005" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc1.jpg" alt="" width="950" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc1.jpg 950w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc1-300x158.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc1-768x404.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc1-798x420.jpg 798w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc1-640x337.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc1-681x358.jpg 681w" sizes="(max-width: 950px) 100vw, 950px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Zapomnijcie o tym, co wydarzyło się w poprzednich tomach, tym razem otrzymujemy zupełnie odosobnioną historię, poświęconą tytułowemu złoczyńcy, którą możemy uznać za pseudo-sequel <em><strong>„Face to Face”</strong></em> z 2006, oczywiście autorstwa <strong>Robinsona.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Mroczny Rycerz</strong> czuje, że nieco się wypalił i musi wrócić do podstaw, dlatego bierze się za zwyczajne z pozoru morderstwo, które okazuje się dużo bardziej skomplikowane, niż zakładano. Tym oto sposobem otrzymujemy dość intrygującą, ale w klasycznym stylu historię o <strong>Batmanie.</strong> Przepis na sukces? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-75007" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc2.jpg" alt="" width="950" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc2.jpg 950w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc2-300x158.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc2-768x404.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc2-798x420.jpg 798w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc2-640x337.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc2-681x358.jpg 681w" sizes="(max-width: 950px) 100vw, 950px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Cały koncept historii jest zdecydowanie na plus, jednakże największą bolączką tego tomu są jego bohaterowie. <strong>Tynion IV</strong> świetnie rozumiał postać <strong>Zakapturzonego Krzyżowca</strong> i jego mu bliskich, wyciągając z nich wszystko, co najlepsze. To samo tyczyło się złoczyńców. W tym przypadku niestety postaci te są nieco „szare”, bez wyrazu, co szczególnie rzuca się w oczy w przypadku <strong>Two-Face’a,</strong> który przecież jest dużo bardziej złożonym charakterem, niż to, jak został przedstawiony teraz przez Robinsona.</p>
<p style="text-align: justify;">Z drugiej strony w końcu na spokojnie mogłem rozkoszować się całą powieścią i rysunkami, bez konieczności czytania dymków z tekstem, które w przypadku<strong> Tyniona</strong> często stanowiły sporą część paneli. Akcja toczy się dynamicznie, nie ma tu zbyt wielu pogaduszek, głównie widzimy Gacka starającego się rozwikłać sprawę najszybciej, jak się da.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-75008" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc3.jpg" alt="" width="950" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc3.jpg 950w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc3-300x158.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc3-768x404.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc3-798x420.jpg 798w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc3-640x337.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc3-681x358.jpg 681w" sizes="(max-width: 950px) 100vw, 950px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Nieco boli fakt, iż ekipa <strong>„outsidersów”</strong> została tak odsunięta na bok i pojawiła się dosłownie na dwóch stronach, szkoda, gdyż udział<strong> Batrodzinki</strong> w detektywistycznych peryferiach Mrocznego Rycerza był jednym z mocniejszych atutów runu poprzedniego Jamesa.</p>
<p style="text-align: justify;">W moim osobistym odczuciu wydaje mi się, iż całość lepiej by się prezentowała jako zupełnie oddzielna historia, a nie kolejne <em><strong>„Detective Comics”,</strong></em> gdyż pomimo miałkości bohaterów, to lektura całości była bardzo przyjemna, jednak nie wniosła do poprzedniej historii zupełnie niczego nowego. Ot taki zapychacz, jednak bardzo cenię sobie klasyczne podejście do postaci Największego Detektywa Świata.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-75009" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc4.jpg" alt="" width="950" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc4.jpg 950w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc4-300x158.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc4-768x404.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc4-798x420.jpg 798w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc4-640x337.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/03/dc4-681x358.jpg 681w" sizes="(max-width: 950px) 100vw, 950px" /></p>
<p style="text-align: justify;"><em><strong>„Dwa oblicza Two-face’a”</strong> </em>świetnie prezentuje się od strefy wizualnej, a przynajmniej ta część, którą zajmował się <strong>Stephen Sergovia.</strong> Tak powinien wyglądać komiks o Batmanie. Kreska i kolory nadają dramatyzmu i mroku, przez co historia wydaje się dużo bardziej ekscytująca i dopracowana. Panele jego autorstwa są czytelne i dopracowane, czego nie do końca mogę powiedzieć o drugim z artystów, czyli <strong>Carmine Di Giandomenico</strong>, którego rysunki możecie podziwiać m.in. we <strong>Flashu.</strong>  Talentu odmówić mu nie można, bo prace ma na naprawdę dobrym poziomie, jednak nie pasują zupełnie do całokształtu powieści.</p>
<p style="text-align: justify;">W ostatecznym rozrachunku jestem bardziej zadowolony, niżeli zawiedziony, gdyż otrzymałem kawał solidnej historii o Mrocznym Rycerzu, wypełnioną świetnej jakości rysunkami. Powieść ukończyłem za jednym zamachem, także coś musiało jednak sprawić, że się tak wciągnąłem. Dobrze, że to tylko jednorazowy wybryk i od następnego tomu scenariuszem zajmować się będzie <strong>Peter J. Tomasi.</strong> Zagraniczni czytelnicy są zachwyceni, dlatego z niecierpliwością czekam na kontynuację <em><strong>„Detective Comics”.</strong></em></p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://flarrow.pl/dwa-oblicza-two-facea-batman-detective-comics-tom-9-recenzja2/" data-wpel-link="internal">„Dwa oblicza Two-face’a” – Batman Detective Comics Tom.9 [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://flarrow.pl" data-wpel-link="internal">FLARROW.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak nie młotem go, to gromem &#8211; recenzja komiksu &#8222;Potężna Thor: Władcy Midgardu&#8221;!</title>
		<link>https://flarrow.pl/jak-nie-mlotem-go-to-gromem-recenzja-komiksu-potezna-thor-wladcy-midgardu/</link>
					<comments>https://flarrow.pl/jak-nie-mlotem-go-to-gromem-recenzja-komiksu-potezna-thor-wladcy-midgardu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Lewandowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Nov 2019 18:02:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komiksy]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Egmont]]></category>
		<category><![CDATA[Marvel]]></category>
		<category><![CDATA[Marvel Egmont]]></category>
		<category><![CDATA[Marvel komiks]]></category>
		<category><![CDATA[Marvel Now 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[mighty thor]]></category>
		<category><![CDATA[Potężna Thor]]></category>
		<category><![CDATA[Potężna Thor recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Potężna Thor tom 2]]></category>
		<category><![CDATA[Potężna Thor tom 2 recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja komiksu]]></category>
		<category><![CDATA[Thor]]></category>
		<category><![CDATA[Thor 4]]></category>
		<category><![CDATA[Thor: Love and Thunder]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://flarrow.pl/?p=71341</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od niedawna na polskim rynku dostępny jest drugi tom serii Potężna Thor autorstwa Jasona Aarona, który od startu Marvel Now konsekwentnie snuje swoją opowieść o Gromowładnym i Dziesięciu Światach. Jednak teraz młot dzierży Jane Foster, dawna ukochana Odinsona &#8211; czym jej przygody odróżniają się od poprzednich wcieleń Thora? Na początku chcielibyśmy serdecznie podziękować wydawnictwu Egmont [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://flarrow.pl/jak-nie-mlotem-go-to-gromem-recenzja-komiksu-potezna-thor-wladcy-midgardu/" data-wpel-link="internal">Jak nie młotem go, to gromem &#8211; recenzja komiksu &#8222;Potężna Thor: Władcy Midgardu&#8221;!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://flarrow.pl" data-wpel-link="internal">FLARROW.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3 style="text-align: justify;">Od niedawna na polskim rynku dostępny jest drugi tom serii <em>Potężna Thor</em> autorstwa Jasona Aarona, który od startu Marvel Now konsekwentnie snuje swoją opowieść o Gromowładnym i Dziesięciu Światach. Jednak teraz młot dzierży Jane Foster, dawna ukochana Odinsona &#8211; czym jej przygody odróżniają się od poprzednich wcieleń Thora?</h3>
<p style="text-align: justify;">Na początku chcielibyśmy serdecznie podziękować wydawnictwu <strong>Egmont</strong> za użyczenie nam kopii komiksu do recenzji! Zachęcamy was do wspierania polskiego rynku i kupowania na Egmont.pl.</p>
<p style="text-align: justify;"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-71381 size-full" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1466606710.jpg" alt="" width="960" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1466606710.jpg 960w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1466606710-300x156.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1466606710-768x400.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1466606710-806x420.jpg 806w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1466606710-640x333.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1466606710-681x355.jpg 681w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Gdy w 2014 roku <strong>Jason Aaron</strong> uczynił Thora kobietą, świat oszalał. Zewsząd lały się negatywne artykuły i komentarze, narzekające na nierespektowanie tradycji, dokonywanie zmian na siłę i podporządkowywanie się poprawności politycznej. <strong>Nawet dzisiaj, gdy to Odinson odzyskał już tytuł Boga Gromów, da się usłyszeć o tym, jakim okropnym pomysłem było zrobienie z Jane Foster żeńskiego Thora</strong> &#8211; często również od ludzi, którzy nie mieli w ręku nawet jednego zeszytu jej komiksowych przygód. Teraz, gdy ogłoszono, że w czwartym filmowym <em>Thorze</em> <strong>Natalie Portman</strong> powróci do roli Jane i będzie dzierżyła magiczny młot Mjolnir, temat na nowo rozgrzał serca i klawiatury milionów fanów. <strong>Jak to właściwie jest z tą <em>Potężną Thor</em>?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszy tom tej serii postawił solidne fundamenty: <strong>Malekith Przeklęty kontynuuje podbój światów</strong>, który rozpoczął w serii <em>Thor Gromowładny</em>, i tym razem upatrzył sobie <strong>Alfheim,</strong> świat elfów. Tymczasem <strong>Jane Foster</strong> stara się utrzymać jakoś balans między jej normalnym życiem, a działaniem jako superbohaterka o boskich mocach &#8211; niestety bez większych efektów. Kobieta choruje na raka i musi przyjmować chemioterapię, która &#8211; skoro jest swego rodzaju toksyną &#8211; jest usuwana z jej ciała gdy tylko podniesie Mjolnir, co sprawia, że za każdym razem, gdy wzbija się w powietrze jako Thor, zmniejsza się jej szansa na wygranie z nowotworem. Ponadto stara się ona utrzymać ład w <strong>Asgardii,</strong> którą nieudolnie włada szalony <strong>Odyn.</strong> Mimo usilnych starań, pod koniec tego tomu Jane kończy nawet w większym bagnie: Malekith podstępem przejął krainę elfów, a <strong>Loki,</strong> działając jako potrójny, a może i nawet poczwórny agent, otruł Wszechmatkę Freyę, co wpędziło Odyna w jeszcze większą apatię. <strong>Czy może być gorzej?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-71382 size-full" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1471477393.jpg" alt="" width="960" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1471477393.jpg 960w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1471477393-300x156.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1471477393-768x400.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1471477393-806x420.jpg 806w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1471477393-640x333.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO016_1471477393-681x355.jpg 681w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p style="text-align: justify;">W drugim tomie serii, <em>Władcach Midgardu</em>, widzimy, jak korporacja <strong>Roxxon</strong> wykorzystuje podbity Alfheim jako kopalnię węgla i ropy naftowej, przynosząc prezesowi tej firmy, <strong>Dario Aggerowi</strong>, grube miliony. Agger, współpracujący z Malekithem, planuje zabezpieczyć się jakoś przed stratą tej elfiej żyły złota, gdyby, nie daj Odynie, Malekith miał gorszy dzień i zapragnął jego głowy, zwraca się więc o pomoc do <strong>Lokiego.</strong> Bóg Kłamstw opowiada mu historię <strong>Bodolfa Czarnego</strong>, nordyckiego władcy z ery wikingów, który pragnąc dorównać bogom wypił smoczą krew i stał się Hulkopodobną bestią. Prezes Roxxonu dodaje dwa do dwóch i nakazuje swoim najlepszym ludziom ubicie mieszkającego nieopodal smoka i wypicie jego krwi. Tymczasem na Ziemi nie dzieje się najlepiej &#8211; Jane zostaje siłą zaciągnięta na przesłuchanie przez dwóch <strong>Agentów SHIELD</strong>, którzy starają się poznać prawdziwą tożsamość nowego Thora. Tymczasem w Szwajcarii najbogatsi z najbogatszych &#8211; między innymi <strong>Wilson Fisk, Sebastian Shaw</strong> czy <strong>Shingen Karada</strong> &#8211; spotykają się, by omówić rosnący problem Roxxonu, który monopilzując międzywymiarowy rynek naftowy mocno denerwuje pozostałe głowy ogromnych korporacji. Cała sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy właścicielka fundacji Midasa na boku działająca jako kryminalistka <strong>Exterminatrix</strong> <strong>porywa Dario Aggera</strong> w celu wyciągnięcia od niego paru miliardów.</p>
<p style="text-align: justify;"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-71384 size-full" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO012_1469642316.jpg" alt="" width="960" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO012_1469642316.jpg 960w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO012_1469642316-300x156.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO012_1469642316-768x400.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO012_1469642316-806x420.jpg 806w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO012_1469642316-640x333.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO012_1469642316-681x355.jpg 681w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Cała ta zagmatwana sytuacja jest w gruncie rzeczy dość prostą historią</strong> &#8211; Thor musi dorwać Aggera, zanim jego osobista wyspa w ramach protokołu bezpieczeństwa zostanie zrzucona na Manhattan, zabijając miliony. Zabawa w wyścig z czasem nie prowadzi jednak do jakiejś większej konkluzji ani nie posuwa ogólnej historii pisanej przez Aarona naprzód. <strong>Pierwszy tom sporo namieszał, a drugi zamiast utrzymać tempo mocno spowalnia</strong>, koncentrując się głownie na świecie zwykłych śmiertelników takich jak my, czyli Midgardzie. Chociaż widmo Malekitha i Wojny Światów wciąż wisi nad bohaterami, Aaron raczej przypomina sobie o nim dopiero pod koniec, wcześniej racząc nas jedynie prostą, acz dość przyjemną historią pogoni za McGuffinem w postaci podłego do szpiku kości kapitalisty z mocą zmiany w minotaura. Uważam, że <strong>scenarzyście o wiele lepiej idzie prowadzenie opowieści o nordyckich bogach, mrocznych elfach, krasnoludach</strong> oraz kolorowych i rozbudowanych światach o nazwach brzmiących, jakby wzięto je żywcem z najnowszego katalogu Ikei, gdzie każdy mówi z szekspirowskim patosem. Co prawda na Ziemi widzimy sporo znajomych twarzy, dostajemy też element komediowy w postaci dwójki przedziwnych i mocno niekompetentych agentów SHIELD, ale całość wydaje się być jedynie miłym zapychaczem w znacznie bardzie rozległej i rozbudowanej narracji. Krótko mówiąc, chociaż może to brzmieć trochę głupio &#8211; <strong>o wiele lepiej czyta się o biciu młotkiem lodowych olbrzymów niż o konspiracjach prezesów firm.</strong> Chociaż <strong>Jane pisana przez Aarona jest pełna charyzmy i charakteru</strong> zarówno jako wątła i schorowana pani doktor, jak i bogini gromu, o wiele lepiej było widać to w pierwszym tomie, gdzie kobieta nie bała się przyłożyć w gębę samemu Odynowi. Aaron jednak odkupuje się pod koniec, gdy <strong>dowiadujemy się mocno zaskakującej prawdy na temat genezy mocy Mjolnira</strong>. Ten wcześniej nieznany sekret obraca o 180 stopni praktycznie wszystko, co wiedzieliśmy o zaklętym młocie.</p>
<p style="text-align: justify;"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-71385 size-full" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO018_1471477393.jpg" alt="" width="960" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO018_1471477393.jpg 960w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO018_1471477393-300x156.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO018_1471477393-768x400.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO018_1471477393-806x420.jpg 806w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO018_1471477393-640x333.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO018_1471477393-681x355.jpg 681w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Rysunki <strong>Russela Dautermana</strong> tradycyjnie <strong>świetnie pasują do historii Aarona</strong> &#8211; dynamiczne i klarowne, gdy przychodzi czas na akcje, ale i łagodne i wdzięczne, gdy następuję jakiś spokojniejszy moment. Tym razem są wyjątkowo przeplatane z ilustracjami <strong>Rafy Garresa</strong>, którego styl zdecydowanie rożni się od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni &#8211; jego ręcznie malowane, kanciaste i ociężałe postacie pasują jednak do estetyki wikingów, <strong>chociaż momentami stają się nieczytelne</strong> i zlewają w jedną, szarą masę. Mimo wszystko nawet jeśli historia mnie nie porwała, praktycznie każda strona była niezwykle przyjemna dla oka.</p>
<p style="text-align: justify;"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-71386 size-full" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO011_1474478856.jpg" alt="" width="960" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO011_1474478856.jpg 960w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO011_1474478856-300x156.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO011_1474478856-768x400.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO011_1474478856-806x420.jpg 806w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO011_1474478856-640x333.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2019/11/RCO011_1474478856-681x355.jpg 681w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Aaron powoli rozwija swój plan na stworzenie epickiej sagi o Thorze i patrząc na to, ile fantastycznych historii o Gromowładnym ma już na koncie, <strong>można mu wybaczyć moment lekkiej stagnacj</strong>i. Czekam na dalszy rozwój wydarzeń, bo Jane Foster to świetna postać, której <strong>wieczny konflikt wewnętrzny wspaniale ukazuje, czym jest prawdziwe poświęcenie i bohaterstwo</strong> &#8211; mam nadzieję, że równie dobrze przełoży się to na wielki ekran.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://flarrow.pl/jak-nie-mlotem-go-to-gromem-recenzja-komiksu-potezna-thor-wladcy-midgardu/" data-wpel-link="internal">Jak nie młotem go, to gromem &#8211; recenzja komiksu &#8222;Potężna Thor: Władcy Midgardu&#8221;!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://flarrow.pl" data-wpel-link="internal">FLARROW.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://flarrow.pl/jak-nie-mlotem-go-to-gromem-recenzja-komiksu-potezna-thor-wladcy-midgardu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
