<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: fanficton - FLARROW.pl</title>
	<atom:link href="https://flarrow.pl/tag/fanficton/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://flarrow.pl/tag/fanficton/</link>
	<description>Filmy, seriale, gry i komiksy w jednym miejscu! Witamy w świecie Popkultury</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Dec 2016 16:32:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/08/cropped-flarrowbutton-32x32.jpg</url>
	<title>Archiwa: fanficton - FLARROW.pl</title>
	<link>https://flarrow.pl/tag/fanficton/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Fanfiction Lucifer. Rozdział 1 i 2</title>
		<link>https://flarrow.pl/fanfiction-lucifer-rozdzial-1-i-2/</link>
					<comments>https://flarrow.pl/fanfiction-lucifer-rozdzial-1-i-2/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kinga Zgorzelska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2016 15:57:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Lucifer]]></category>
		<category><![CDATA[fanficton]]></category>
		<category><![CDATA[Hi it's Devil]]></category>
		<category><![CDATA[HiD]]></category>
		<category><![CDATA[lucyfer]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://flarrow.pl/?p=31564</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cześć wszystkim! Jakiś czas temu reklamowałam swój fanfic, który publikuję na wattpadzie i sweeku. Doszliśmy do wniosku, że pora zacząć go publikować również na FLARROW. Rozdział pierwszy jest dla przypomnienia fabuły pierwszego odcinka i ewentualnego wprowadzenia w serial osób, które nie oglądały serialu, a lubią czytać (uwierzcie mi, są tacy ludzie). Jeśli ktoś pamięta pierwszy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://flarrow.pl/fanfiction-lucifer-rozdzial-1-i-2/" data-wpel-link="internal">Fanfiction Lucifer. Rozdział 1 i 2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://flarrow.pl" data-wpel-link="internal">FLARROW.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Cześć wszystkim! Jakiś czas temu reklamowałam swój fanfic, który publikuję na wattpadzie i sweeku. Doszliśmy do wniosku, że pora zacząć go publikować również na FLARROW.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozdział pierwszy jest dla przypomnienia fabuły pierwszego odcinka i ewentualnego wprowadzenia w serial osób, które nie oglądały serialu, a lubią czytać (uwierzcie mi, są tacy ludzie).</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli ktoś pamięta pierwszy odcinek, to zapraszam na rozdział drugi, który znajduje się tuż pod rozdziałem pierwszym.</p>
<hr />
<p style="text-align: justify;" data-p-id="be8a1dfd1f4a7f03f660cbbe1e5722c6"><strong>Rozdział 1: Devil in the Gateway</strong></p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="be8a1dfd1f4a7f03f660cbbe1e5722c6">Stał oparty o mur apartamentowca, obracając w dłoni monetę, która lewitowała w powietrzu. Nie miał w zwyczaju przebywania samemu na zewnątrz w trakcie imprezy w Lux, ale musiał ochłonąć po rozmowie z Amenadielem.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="9a3a3701038a8241ab3e03b3c0731395">Nagle przejeżdżający obok samochód zatrzymał się, a kiedy otworzyło się tylne okno auta, wychyliła się z niego młoda, piękna kobieta o blond włosach.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="2aee9811be0591191d48935384114cbd">-Cześć &#8211; odezwała się. &#8211; Pamiętasz mnie?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="a90f2d259ce154015fb84e3504ea2dd2">-Chyba jesteś sławna. Delilah, tak? &#8211; rozpoznał znajomą sprzed kilku lat, którą poznał na początku swojego pobytu na Ziemi. Delilah zaczynała karierę w Lux. Śpiewała tam wieczorami przy akompaniamencie Lucyfera, aż ten zapoznał ją z Jimmym Barnsem, a wtedy jej kariera nabrała tempa. Delilah nagrała płytę w studio Jimmy&#8217;ego i stała się sławna. &#8211; Mogę prosić o autograf?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="5a13d2ffcbbc036000b98d12dac8a835">-Jeśli postawisz drinka &#8211; odpowiedziała radośnie, po czym wysiadła z samochodu i udali się razem do Lux.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="f16b1aca34b2847e15dde417cad06b47">-Więc, po co naprawdę wróciłaś? &#8211; zapytał Lucyfer, popijając szkocką.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="36f058239cf64ed18bb0984ea760dec5">-Muszę się czegoś dowiedzieć &#8211; odparła.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="3e6396dcf1245a7c9f2de5e1c0dc9c45">-Czego?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="f10846c3ff05713f58ce6686d1aae7cc">-Czy zaprzedałam duszę Diabłu?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="93ec5a3ce8f53805ed438bc70d72d15d">Lucyfer zaśmiał się, słysząc to pytanie.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="c3fad27656a8ba224609af5f955d59b6">-To by oznaczało, że Diabeł jest nią zainteresowany &#8211; odparł. &#8211; Ja tylko zapoznałem cię z ważnymi ludźmi, którzy mają u mnie dług.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="380bcef35861513c8f819b02264fbc60">-Wszystko się pochrzaniło.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="42e9a0c2c4090feebfbc9cee321de7b8">-O, tak, bo to Diabeł zmusił cie do picia, ćpania i zdjęć topless? Ty dokonałaś wyboru. Jimmy Barnes? Prawie za kurdupla wyszłaś &#8211; przypomniał jej.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="3a5c5e162e98a76d344a83b9d7fabcb0">-Zapoznałeś nas &#8211; próbowała się bronić, nieco zawstydzona.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="8bc37fd4da4980e27d8d75bcb8ee70ba">-Nie żebyś z nim spała.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="ce47e0602215355ba609899c9f531679">-Pomyliło mi się&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="8997f465c8eb59edca7efaf97f2b55d6">-A potem uciekłaś sprzed ołtarza &#8211; wspominał dalej. &#8211; To akurat mi się podobało &#8211; dodał uśmiechając się, a Delilah odwzajemniła uśmiech.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="4a86ae6d61aa4d09b7f1bfc3eab19184">-Na gali powiedział, że chce do mnie wrócić, a w weekend żeni się z modelką. Czuję się zazdrosna. Boże, jestem w rozsypce.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="fe38ca3e5556193cbd7785b4c67e5099">-Bóg nie ma z tym nic wspólnego &#8211; powiedział odkładając pustą szklankę na stolik będący na wyciągnięcie ręki. &#8211; Nie zaprzedałaś duszy, ale masz u mnie dług.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="dc9acd081185bb8caba6c32ad425cbde">-Już się boję &#8211; powiedziała na wpół żartobliwie, a Lucyfer spojrzał jej w oczy.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="e8902b77a92b955596e730a1d7a55c61">-I powinnaś &#8211; przyznał. &#8211; Bo poproszę cię teraz o coś bardzo trudnego: weź się w garść. Marnujesz swój talent. Swoje życie.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="d91288ede9ef619ced88128b276873d9">Jeszcze tego samego wieczora Delilah została zastrzelona na oczach Lucyfera, którego także nie ominęły kule, ale ze względu na jego nieśmiertelność, nic mu się nie stało. A ponieważ strzelec zginął w wypadku samochodowym, Lucyfer był jedynym świadkiem morderstwa, co poskutkowało tym, że następnego dnia odwiedziła go Detektyw Decker. Policjantka o drobnej sylwetce i ciemnych blond włosach, która nigdy nie odpuszcza przez co większość komisariatu nie chciało z nią rozmawiać, ani współpracować ze względu na wciąż otwartą sprawę Palmetto Streat, w której głównym poszkodowanym był policjant, który wciąż walczył o życie  przebywając w stanie śpiączki w pobliskim szpitalu. Dla niemal wszystkich &#8211; wzorowy policjant, który prawie zginął podczas służby, zaś dla Chloe Decker był on skorumpowanym policjantem, który dostał to, na co zasłużył.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="8572c5fe194b327eba3b234c44f86141">-Lucyfer Morningstar &#8211; przedstawił się, pogrywając na pianinie przy barze.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="f1297848bd679b81e254b9cc9790fa2c">-&#8222;Lucyfer Morningstar&#8221;? &#8211; spytała, jakby niedowierzając. &#8211; To jakiś pseudonim?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="6e320b5727bc9d52840895a73dca5bb2">-Obawiam się, że Bóg mi go dał &#8211; wyznał, po czym przestał grać i przyjrzał się jej uważniej. &#8211; Chyba już się spotkaliśmy.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="a2d9ec605128bf3bc56421dc2abfcfbc">-Tak &#8211; odparła Chloe. &#8211; Pięć minut temu. I ja tu zadaję pytania. Co was łączyło?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="69d62f5e51fef3e0d289c39bc26df539">-Kiedyś tu śpiewała, a ja jej akompaniowałem. Potem została gwiazdą i ktoś postanowił zakończyć jej życie.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="3b633f40caca7e66adf28535baaa83e7">-Znasz strzelca? &#8211; dopytywała pani detektyw.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="f7f0846fa151d04ef0884cdde4c4c0f6">-Nie, ale zamieniliśmy kilka słów nim kopnął w kalendarz &#8211; wyznał, popijając szkocką. &#8211; Spytałem, dlaczego to zrobił.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="995e667a6020904ecbe3276899d1c99e">-Lubisz bawić się w glinę? &#8211; spytała.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="298dbc772bdb3c10a8f510137be890aa">-Nie, ogólnie lubię się bawić. A ty?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="7095e353cf500759c2fcaec48452f886">-Rozmawiałeś z trupem?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="a8de6152b9bb82d11492ec26aba5a13e">-Jego dusza nie przeszła jeszcze na drugą stronę &#8211; wyjaśnił.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="7333229d3ef68c7b4a0761ef3eac32f5">-Rozumiem. Powiedział dlaczego to zrobił?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="3733b16fbf035abdd94f22fb0042fb4a">-Dla forsy &#8211; odpowiedział Lucyfer. &#8211; Wy, ludzie, kochacie pieniądze.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="592952814561698934161fe5f17db283">-Owszem. A ty z jakiej planety jesteś?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="c0b1c9cc332b548a9ffa6e1e34349f5c">-Powiedział też: ja tylko pociągnąłem za spust &#8211; dodał, nachylając się bliżej policjantki. &#8211; Ciekawe, prawda?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="bb017c8bb0af4306a1047c8f177b9e80">-Delilah zastrzelił jej diler. Pokłócili się, ona skończyła nafaszerowana ołowiem, a jego spotkała boska sprawiedliwość.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="f5ad21ee2619cfce271825dfdd87563e">-To tak nie działa &#8211; stwierdził. &#8211; Chyba policja dostała właśnie ładnie zapakowany prezencik.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="55642f0d5a9411ce24bd3d77aa2a2831">-Jak to się stało, że ona zginęła podziurawiona jak sito, a tobie nic się nie stało? &#8211; zapytała zdezorientowana.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="a9dc818d0f2aca84ca9c5d966dacecca">-Dobrodziejstwo nieśmiertelności &#8211; odparł.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="a41d94e73f30fbf6847db9fbace30e37">-Oczywiście&#8230; to się pisze razem, czy osobno?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="43b2a9ea32251a89d87b1b9f99cd10f0">-Co twoja skorumpowana organizacja teraz zrobi? &#8211; zapytał z uśmiechem na ustach.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="765b69ab2fe8594f0051d1a65557b56f">-Słucham?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="37f21120348ba6532a6e31adbc476fd2">-Czy sprawca zostanie ukarany? Czy będzie to dla was priorytetem? Bo dla mnie jest.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="9ef5634da4b41dd304b8e4c6924a9f29">Nic więc dziwnego, że Lucyfer postanowił odnaleźć sprawcę na własną rękę, co wiązało się z grożeniem byłemu Delilah śmiercią w postaci upadku z kilkunastu metrów do basenu, przerwaniem ślubu Jimmy&#8217;ego Barnesa i w końcu dojściem do wniosku, że sprawcą jest sam Jimmy Barnes. W międzyczasie Chloe zaczęła współpracować z Lucyferem, a Diabeł poznał jej córkę Trxie oraz byłego &#8211; Dana Espinozę. Jednak aresztowanie Jimmy&#8217;ego nie obyło się bez oporu. Producent muzyczny postrzelił Chloe, która trafiła do szpitala, natomiast Jimmy otrzymał od Lucyfera karę, po której zapewne nie pozbiera się do końca życia.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="7ae2814cd96e0d5c6f1cdf0c1842a461">Podczas śledztwa padły jednak bardzo ważne słowa. Kiedy Lucyfer i Chloe czekali na przesłuchanie terapeutki Delilah &#8211; doktor Lindy Martin, Lucyfer próbował zrozumieć, dlaczego jego czar nie działa na panią Detektyw.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="b22421234f49d27ecc24ed620181872e">-Nie rozumiem dlaczego ludzie chcą mieć dzieci. To wredne, małe stworzenia. I potworne obciążenie &#8211; stwierdził Lucyfer, po czym, mając na myśli Trixie, dodał. &#8211; Twoja jest fajna. Nie ma czym się szczycić, ale wstydu też nie przynosi.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="885f0e8a09ec6ec40528921f1512d4bf">-Masz pojęcie jakim wielkim dupkiem jesteś? &#8211; spytała go Chloe.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="48866d326474c0c3be62a443189b9fbd">-Nie. A mówiąc o dupkach&#8230; Dlaczego twój były nalegał, abyś zamknęła sprawę &#8211; spytał, próbując użyć na niej swojego czaru.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="7b7af96c82a042addd8a68f31f90fd73">-Bez powodu &#8211; odpowiedziała, a Lucyfer przeanalizował ja wzrokiem.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="882969eab1d2a86d375670a75c7f24d1">-Dziwne &#8211; stwierdził.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="3561344a7458bebb57abbfd946122802">-Tak, jesteś dziwny.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="cc23cb6a2bc49a2b2d1dfaa6f61d32b1">-Mój ojciec cię przysłał? &#8211; spytał. Chloe nie zdążyła odpowiedzieć, bo w tym momencie doktor Linda Martin zaprosiła ich do środka. Ale nawet gdyby miała szansę odpowiedzieć, to nie powiedziała by prawdy. Nie znała jej. Żadne z nich jej nie znało&#8230;</p>
<hr />
<p style="text-align: justify;" data-p-id="cc23cb6a2bc49a2b2d1dfaa6f61d32b1"><strong>Rozdział 2: No Angel</strong></p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="56371416ed612d6c7561ccad826d430f">Lucyfer siedział przy barze popijając szkocką. Maze stała po drugiej stronie baru wpatrując się w Księcia Ciemności.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="ad171ab0873a61b1c92ac974b20df603">-Co? &#8211; zapytał po dłuższej chwili.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="5f025316002ba6ff446973326a77f8e0">-Uratowałeś człowieka.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="be4f15a39b097f304e812a8ac4788df4">Lucyfer zaśmiał się nerwowo, jakby niedowierzając w to, co słyszy.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="9895a5bc3990936a9544ed80ce1e8a66">-Wcale nie. Znaczy niezupełnie &#8211; powiedział z lekkim uśmiechem. &#8211; Lekarze ją uratowali.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="34ede17d17ecdb6f9e888aaf5a710132">-Co jest w niej takiego interesującego? &#8211; spytała ostro Mazikeen.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="64fb65bf54c3d3296810a46f06ad682d">-Nie wiem &#8211; odpowiedział Lucyfer, po czym spojrzał na telefon, który właśnie zawibrował i spojrzał na wiadomość . &#8211; I właśnie tego chcę się dowiedzieć.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="bdc32450578cbce2d465c53036c61ec5">-Marnujesz czas.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="119fd048a064c8de8740f6aa387d51fc">-Został mi tylko czas, Maze &#8211; stwierdził wstając i zmierzając w stronę wyjścia z Lux.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="d91a5a8b7c958acf8c4a38d0f5e0e978">-Gdzie idziesz?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="6dda62656af3636efcbcad65d5e902e9">Diabeł odwrócił się nieco speszony.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="55d4dd87cac41d173bc74cfd58abc81c">-Hm? &#8211; zapytał marszcząc brwi, udając, że nie dosłyszał pytania.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="1fcedbc7fdcb0d7d43f619ae2aa396d0">-Nie ważne &#8211; odpowiedziała Maze.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="8a7ab20ec0ab3262ce329c7dcb399a4e">***</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="d7790c8136b9c28db2aac994f6a23e4d">  -Zaskoczyła mnie twoja&#8230; &#8211; zaczął Lucyfer, bez pukania wchodząc do domu Chloe.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="abc684fefbc5305a511982e3cd74794c"> -Lucyfer! &#8211; krzyknęła radośnie Trixie, biegnąc w stronę Lucyfera i próbując go przytulić.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="abc684fefbc5305a511982e3cd74794c">-&#8230;wiadomość &#8211; dokończył z wyraźnym obrzydzeniem.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="94e0fd5c17bb5acaf2cea47e3334eab5"> -Zajmiesz się Trixie &#8211; oznajmiła Chloe, a Lucyfer zaczął się śmiać, będąc przekonany, że to żart. Mina Chloe była jednak poważna.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="3042db78468e907107d3f1cded40acbd"> -Żartujesz, prawda? &#8211; spytał.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="2dd8a92df9e02888265db6548781e891">-Czy ja wyglądam jakbym żartowała, Lucyferze?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="844c97397005c5c32530591c7fb4d376">-Czekaj &#8211; zaprotestował Lucyfer &#8211; Nie&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="b78042a4d210d6c6f7c9d6cca4631ac1">-Wracam w poniedziałek.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="531bd4f7be1fe1601419560ffd730f9b"> -Poniedziałek?! Detektywie, mamy czwartek&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="41c72c3e6a3c4cb904676897acc45d3c">-Poradzisz sobie &#8211; stwierdziła, podchodząc do Trixie i całując dziewczynkę w czoło &#8211; Pa, małpko.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="a40c76bd0dc0f8284e869a59328f6667">-Pa, mamusiu &#8211; odpowiedziała dziewczynka.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="85060292550a26e17e4ce0209d81f7e8">-Detektywie, to absolutnie&#8230; &#8211; zaprotestował Lucyfer.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="415946df9f0b2e514e70c1f8adf450fd">-Będę dzwonić.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="2dea5ddc80a30dec846e2f8c6a467ce2">-Dzwonić?! &#8211; zapytał wciąż protestującym głosem &#8211; Detektywie, rozmawialiśmy o tym. Ja i dzieci&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="b256aa87709301fa6ae8d21440528716">-Z twoim życiem towarzyskim przyda ci się doświadczenie.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="b519948a89dda387368c035cd727d157">-Słucham? &#8211; zapytał tym razem już widocznie oburzony. &#8211; Czy wyglądam na kogoś tak&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="16bb78f23a3aa43cc78fcff9eb8d8ce9">-Lucyferze &#8211; przerwała mu Chloe, stając na przeciwko niego. &#8211; Nie mam czasu, aby teraz się z tobą droczyć. Naprawdę potrzebuję twojej pomocy, okej?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="5022f395465ca76ef68b4d4e84bee296">-O, potrzebujesz mnie? &#8211; zapytał czarującym, rozweselonym tonem.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="180f7db3e5ef904da684ad4f853b0eab">Chloe westchnęła.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="8c0d38bf9d7a14ba9a7985de2c084b0f">-Więc zajmiesz się Trixie?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="96a104de6b59254630872c994295e068">-Skoro prosisz&#8230; Przysługi to moja sprawa, prawda?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="378b007762e9135a27fd318fbc6d0184">Detektyw Decker spojrzała na niego zaniepokojona.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="b9f81bfbf14c5c056596e4077c58c35d">-Próbujesz mnie przerazić?</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="2e5105725bdadf55ae82c4454ed06d6f">-Ależ skąd.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="8d612dd3ab8baea14d9bcf2721f8f8a7">-W takim razie świetnie &#8211; powiedziała Chloe, zbliżając się w stronę drzwi. &#8211; Do poniedziałku.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="a18f4aad9c6120b63a29ad07b7aff068">-Nie, czekaj&#8230; &#8211; zaczął znowu Lucyfer, ale nie zdołał dokończyć, bo Chloe już wyszła. &#8211; Detektywie!</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="019298a2f125332debd06628e57024bd">-Pobawmy się! &#8211; zawołał radośnie Trixie.</p>
<p style="text-align: justify;" data-p-id="ccfeda50eb1c2497627d01a37f4ed093">-Cudownie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://flarrow.pl/fanfiction-lucifer-rozdzial-1-i-2/" data-wpel-link="internal">Fanfiction Lucifer. Rozdział 1 i 2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://flarrow.pl" data-wpel-link="internal">FLARROW.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://flarrow.pl/fanfiction-lucifer-rozdzial-1-i-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
