<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Egmont pl - FLARROW.pl</title>
	<atom:link href="https://flarrow.pl/tag/egmont-pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://flarrow.pl/tag/egmont-pl/</link>
	<description>Filmy, seriale, gry i komiksy w jednym miejscu! Witamy w świecie Popkultury</description>
	<lastBuildDate>Sun, 31 May 2020 16:02:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/08/cropped-flarrowbutton-32x32.jpg</url>
	<title>Archiwa: Egmont pl - FLARROW.pl</title>
	<link>https://flarrow.pl/tag/egmont-pl/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zabili go i uciekł &#8211; recenzja komiksu &#8222;Conan &#8211; Miecz barbarzyńcy&#8221; Tom 1 &#8211; Kult Kogi Thuna</title>
		<link>https://flarrow.pl/zabili-go-i-uciekl-recenzja-komiksu-conan-miecz-barbarzyncy-tom-1-kult-kogi-thuna/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Lewandowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 May 2020 16:02:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komiksy]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[conan]]></category>
		<category><![CDATA[Conan Barbarzyńca]]></category>
		<category><![CDATA[Conan Kult Kogi Thuna]]></category>
		<category><![CDATA[Conan Miecz Barbarzyńcy]]></category>
		<category><![CDATA[Conan miecz barbarzyńcy recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Conan recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Conan tom pierwszy]]></category>
		<category><![CDATA[Egmont]]></category>
		<category><![CDATA[Egmont pl]]></category>
		<category><![CDATA[Egmont Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Egmont recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Gerry Duggan]]></category>
		<category><![CDATA[Marvel]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Ron Garney]]></category>
		<category><![CDATA[Savage Sword of Conan]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://flarrow.pl/?p=77133</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdyby książki oceniało się po okładce, to Kult Kogi Thuna byłby jednym z najlepszych komiksów wydanych u nas w tym roku. Niestety, oprócz okładki zawiera też treść. Na początek pragniemy podziękować wydawnictwu Egmont za podesłanie nam komiksu do recenzji i zachęcamy do wspierania polskiego rynku komiksowego poprzez kupowanie na ich stronie, Egmont.pl! Sięgając po przygody Conana Barbarzyńcy, czarnowłosej [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://flarrow.pl/zabili-go-i-uciekl-recenzja-komiksu-conan-miecz-barbarzyncy-tom-1-kult-kogi-thuna/" data-wpel-link="internal">Zabili go i uciekł &#8211; recenzja komiksu &#8222;Conan &#8211; Miecz barbarzyńcy&#8221; Tom 1 &#8211; Kult Kogi Thuna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://flarrow.pl" data-wpel-link="internal">FLARROW.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3 style="text-align: justify;">Gdyby książki oceniało się po okładce, to <em>Kult Kogi Thuna</em> byłby jednym z najlepszych komiksów wydanych u nas w tym roku. Niestety, oprócz okładki zawiera też treść.</h3>
<p>Na początek pragniemy podziękować wydawnictwu <b>Egmont</b> za podesłanie nam komiksu do recenzji i zachęcamy do wspierania polskiego rynku komiksowego poprzez kupowanie na ich stronie, <strong>Egmont.pl</strong>!</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-77137 size-full" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan1.jpg" alt="" width="900" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan1.jpg 900w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan1-300x167.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan1-768x427.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan1-756x420.jpg 756w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan1-640x356.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan1-681x378.jpg 681w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Sięgając po przygody <strong>Conana Barbarzyńcy</strong>, czarnowłosej kupy mięśni z Cymerii, zazwyczaj oczekuje się prostych rzeczy: siekania mieczami i toporami, hektolitrów testosteronu, uratowania po drodze jakiejś pięknej pani i jeszcze trochę siekania. I chociaż wszystkie te elementy w jakiejś formie znajdują się w Conanie – <em>Mieczu barbarzyńcy</em>, to wydają się one puste, jakby scenarzysta <strong>Gerry Duggan</strong> po kolei odhaczał kolejne elementy standardowej historii z Conanem, żeby móc szybko wyrobić się z pięcioma zeszytami, odebrać czek z zapłatą i wrócić do pisania <em>Deadpoola</em>.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-77139 size-full" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan2.jpg" alt="" width="900" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan2.jpg 900w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan2-300x167.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan2-768x427.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan2-756x420.jpg 756w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan2-640x356.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan2-681x378.jpg 681w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Fabułę <em>Kultu Kogi Thuna</em> można uprościć do schematu: <strong>Conan Barbarzyńca robi swoje ulubione barbarzyńskie rzeczy</strong>, poznaje nowego towarzysza, walczy z lokalnym WIELKIM ZŁYM, wygrywa, koniec. Po drodze dostajemy nijakie dialogi, postacie opierające się na jednej cesze charakteru, które znikają z kart komiksu równie szybko, co się pojawiają, i bardzo złego, wężowego Koga Thuna, który jest zły do szpiku kości i poprzez swój wielki zły plan z pomocą swoich złych kultystów pragnie szerzyć na świecie zło. I ciężko oczekiwać o historii z Conanem w roli głównej czegoś więcej – <strong>sięgając po ten komiks, liczyłem na przyjemnie spędzoną godzinkę, ale lektura zawodzi nawet przy próbie dostarczenia rozrywki.</strong></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-77140 size-full" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan3.jpg" alt="" width="900" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan3.jpg 900w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan3-300x167.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan3-768x427.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan3-756x420.jpg 756w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan3-640x356.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan3-681x378.jpg 681w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Gerry’ego Duggana możecie kojarzyć choćby z jego wieloletniej pracy nad serią o czerwono-czarnym najemniku z nawijką, Deadpoolu – i chociaż humor to kwestia subiektywna, to po napisaniu kilkudziesięciu zeszytów dobrze sprzedającej się serii komediowej, <strong>wydaje się, że Duggan w pisaniu dowcipnych scenariuszy odnajduje się całkiem nieźle</strong>. W związku z tym w „Conanie…” doczekamy się może dwóch żartów, a komiks o biegającym z gołą klatą dwustuprocentowym mężczyźnie, który praktycznie samodzielnie rozpędza władający całym miastem kult wężowego czarnoksiężnika w starożytnych, fikcyjnych realiach traktuje się tak poważnie, jak tylko się da. <strong>Ba, próbuje nawet stworzyć emocjonalny moment</strong>, gdy bohater, którego poznaliśmy dwa zeszyty temu i którego jedyną cechą charakteru jest to, że egzystuje, tragicznie umiera. Niezwykle poruszony tą śmiercią Conan dwie strony później okłada kolejnych kultystów mieczem. Znajdą się tu przydługie monologi o życiu, śmierci i o tym, że Conan jest super i w ogóle, pod koniec nawet udało się wcisnąć szybki zwrot akcji, nie wywołują one jednak żadnych emocji, jedynie potęgują znużenie.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-77141 size-full" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan4.jpg" alt="" width="900" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan4.jpg 900w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan4-300x167.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan4-768x427.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan4-756x420.jpg 756w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan4-640x356.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan4-681x378.jpg 681w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Do rysunków Rona Garneya mam mieszane uczucia</strong> – chociaż naprawdę dobrze sprawdzały się w licznych scenach akcji, a jego gruba, oszczędna kreska sprawiała, że łatwo było zorientować się, kto, gdzie i za co łupie kogo, to w bardziej statycznych momentach czy w zbliżeniach mających ukazać emocje danej postaci wydawały się jakoś… wybrakowane. Warto też pochwalić wcześniej wspominane przeze mnie okładki <strong>Alexa Rossa</strong> – mistrz w swoim fachu przepięknie prezentuje każdą żyłę i każdy lśniący mięsień Conana, a jego prace momentami przypominają legendarne już arcydzieła Franka Frazetty.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-77142 size-full" src="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan5.jpg" alt="" width="900" height="500" srcset="https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan5.jpg 900w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan5-300x167.jpg 300w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan5-768x427.jpg 768w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan5-756x420.jpg 756w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan5-640x356.jpg 640w, https://flarrow.pl/wp-content/uploads/2020/05/conan5-681x378.jpg 681w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p style="text-align: justify;">Cieszy mnie fakt, że<strong> w związku z powrotem Conana do Marvela Egmont zalewa nas przeróżnymi tytułami związanymi z Barbarzyńcą</strong> – komiksów na polskim rynku nigdy za wiele. Chociaż dla mnie <em>Kult Kogi Thuna</em> to lektura, o której zapomniałem pół godziny po przeczytaniu, dobrze móc przebierać w tytułach z Cymeryjczykiem, zwłaszcza, że niedługo trafi do nas klasyczny run Eda Brubakera. Nie potrafię jednak z czystym sercem polecić tej króciutkiej i niezadowalającej historii – jeśli interesuje was porządnie wykonane barbarzyństwo, lepiej albo poczekać, albo sięgnąć po niedawno wydany u nas komiks Jasona Aarona.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://flarrow.pl/zabili-go-i-uciekl-recenzja-komiksu-conan-miecz-barbarzyncy-tom-1-kult-kogi-thuna/" data-wpel-link="internal">Zabili go i uciekł &#8211; recenzja komiksu &#8222;Conan &#8211; Miecz barbarzyńcy&#8221; Tom 1 &#8211; Kult Kogi Thuna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://flarrow.pl" data-wpel-link="internal">FLARROW.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
