Gdy podczas ubiegłorocznego SDCC, Marvel Studios ogłosiło wielki powrót postaci Blade’a i aktora – Mahershala Aliego, który wcieli się w postać wielkiego Łowcy Wampirów, fani oczekują startu produkcji tego filmu. Jednakże istnieje szansa, że zobaczymy go nieco wcześniej i w gościnnej roli w innym filmie!

To nie jest tak, że Marvel jest przeciwny wprowadzaniu postaci we własnych filmach. Ale pomyśl o najpopularniejszych postaciach Marvela z ostatnich kilku lat. Spider-Man i Black Panther zostali wprowadzeni w Captain America: Civil War, podczas gdy Captain Marvel została zapowiedziana w Avengers: Infinity War. Strażnicy Galaktyki wystartowali sami, ale byli już całą drużyną postaci. Postacie solowe radzą sobie dobrze, gdy pojawiają się w większym, bardziej ugruntowanym filmie. Chociaż Blade ma już swoich zwolenników ze względu na jego popularną przeszłość, jednakże nowe podejście MCU do postaci może skupić uwagę niektórych młodszych fanów. Doctor Strange: Multiverse of Madness to najlepsza okazja, aby to zrobić.

Blade i Doctor Strange bardzo do siebie pasują, zwłaszcza jeśli ta nowa kontynuacja Strange’a będzie tak szalona, ​​jak jest zapowiadana. Ponieważ ma to być obraz z mocnym naciskiem na horror i grozę, co dobrze wróży Blade’owi. Krew i wampiry to fantastyczny dodatek do filmu o nadprzyrodzoności. Czarownicy i czarownice są już zapisani w fabule, to dlaczego nie dodatkowo wampiry? Nie zapominajmy też o historii Strange’a z Blade on the Midnight Sons, o czym fani błagają, aby zobaczyć ją na ekranie.

Istnieje wiele wspólnych historii z tymi postaciami, a wprowadzenie Blade’a do MCU, zanim pojawi się jego własny film może być strzałem w dziesiątkę do tego największym dowodem na poparcie pojawienia się Blade’a w Doctor Strange 2 jest zmiana warty za kamerą. Wcześniej reżyserem kontynuacji Strange’a miał być Scott Derrickson, a jak wiemy jest on świetnym twórcą horrorów i wykonałby fantastyczną robotę, zmieniając tę produkcję MCU w coś bardziej przerażającego. Ale jego specyficzny rodzaj horroru jest mroczny i ponury i prawdopodobnie nie pasował do wizji Marvel Studios (niestety to nie DC Comics).

Dlatego też aktualnie za kamerami pojawi się Sam Raimi (twórca wcześniejszych Spider-Manów), który w bardziej lekki i zabawny sposób potrafi przedstawić grozę i strach, co ułatwi mu wkupić się w łaski widza, aby produkcja została cieple przyjęta. Tak też pojawienie się Blade’a, będzie mu na rękę, bo z pewnością przyciągnie on dużą rzeszę fanów jego poprzednika, czyli Wesleya Snipesa!