PODZIEL SIĘ

Gdy ponad dziesięć lat temu w kinach debiutował Iron Man, ciężko było sobie wyobrazić widowisko na skalę tak wielką jak Avengers: Endgame. MCU na przestrzeni dwudziestu dwóch filmów udowodniło jednak, że jeśli włoży się wystarczająco dużo pracy i serca (i pieniędzy), stworzenie wielkiego połączonego filmowego uniwersum jest możliwe.

Aby dać fanom satysfakcjonującą konkluzję, twórcy Endgame musieli podjąć ogrom decyzji na temat tego, co finalnie znajdzie się w filmie. I mimo tego, że ostateczny produkt to trzygodzinna przygoda od początku do końca przepełniona akcją i różnorodnymi postaciami, sporo pomysłów nigdy nie doczekało się zrealizowania. Jednym z nich była wielka misja Iron Mana i Thora, która, chociaż brzmi niezwykle ekscytująco, koniec końców została wycięta z ostatecznej wersji filmu.

UWAGA, PONIŻEJ ZNAJDUJĄ SIĘ SPOILERY DO AVENGERS: ENDGAME.

W drugim akcie filmu bohaterowie rozdzielają się na kilka grupek, aby wspólnie zorganizować przekręt czasowy i odzyskać z przeszłości Kamienie Nieskończoności. Tony Stark dowodzi drużynie, która cofnęła się do 2012. roku, aby po bitwie o Nowy York z filmu Avengers podstępem wykraść trzy kamienie. Tymczasem Thor wraz z Rocketem cofają się do 2013. roku do Asgardu, gdzie akurat na skutek wydarzeń z Thor: The Dark World znajduje się Eter.

Scenarzyści Christopher Marcus i Stephen McFeely zdradzili, że z początku to Iron Man i Thor mieli wybrać się do Asgardu.

„Tak, pierwotnie istniała wersja, w której Tony i Thor podróżują do Asgardu, bo spodobał nam się pomysł Tony’ego widzącego tę całą magię, sprzeczną z jego naukowym podejściem. Potem miałby walczyć z Heimdallem, który widzi go mimo zbroi z kamuflażem” przyznał McFeely, po czym kontynuował:

„Zrobiliśmy też tak, bo, technicznie rzecz biorąc, w trakcie Thor: The Dark World w skarbcu Asgardu schowany jest Tesseract. Może pamiętacie, że na końcu The Dark World Volstagg i Sif udają się do Kolekcjonera, żeby oddać mu Kamień Rzeczywistości, bo nie chcą trzymać w Asgardzie dwóch kamieni naraz. To był nasz początkowy pomysł, ale Joe Russo przeczytał go i zapytał „Czemu nie cofniemy się do Avengers? Przecież to najbardziej ekscytująca opcja.” Pomyśleliśmy, że ma rację, i tak zrobiliśmy.”

Marcus i McFeely przyznali też, że mimo tego nie byli na początku aż tak chętni do cofnięcia się do wydarzeń z oryginalnych Avengers.

„Mieliśmy wątpliwości co do cofania się do Avenegrs, bo myśleliśmy, że będzie to tylko granie na nostalgii fanów. Lubisz ten film? Dobra wiadomość, bo do niego wracamy! Potem jednak doszliśmy do wniosku, że za bardzo się tym przejmujemy i byłaby to opcja dająca najwięcej zabawy”

Chociaż brzmi to jak ciekawa przygoda, myślimy, że fani są wystarczająco zadowoleni z tego, co ostatecznie dostali.

Avengers: Endgame już w kinach.