PODZIEL SIĘ

Nie tak dawno wszystkich fanów obiegła wiadomość, że po kontrowersji wokół nazwiska Jamesa Gunna, został on usunięty przez Disney/Marvel Studios z funkcji reżysera „Guardians of the Galaxy vol. 3”. Niedługo potem okazało się, że Gunn został zatrudniony przez konkurencję Marvela, Warner Bros., aby pomógł wpuścić kinowe uniwersum DC na właściwe tory.

Zanim jednak James Gunn dostał możliwość pisania i prawdopodobnie reżyserowania „The Suicide Squad”, zaoferowano mu również, aby zajął się filmem powiązanym z Człowiekiem ze Stali. Nie do końca wiadomo, czy miał stworzyć Man of Steel 2 z Henry Canvillem. Według Hollywood Reporter James Gunn dodatkowo mógł mieć możliwość zaangażowania się również w film Super Pets”.

Raport wskazuje, że WB zaoferowało Jamesowi zaangażowanie się w produkcje wielu super bohaterów, w tym między innymi filmu powiązanego z Supermanem. Jednakże Gunn postanowił odrzucić propozycję, przynajmniej tą dotyczącą stworzonia obrazu o super psie, Krypto, zamiast tego oddając tę możliwość Jaredowi Sternowi oraz Samowi Levine.

Były scenarzysta i reżyser Strażników Galaktyki”, jak się okazało niedawno, dostał możliwość napisania skryptu oraz reżyserowania następcy Sucide Squad”, co zresztą potwierdziło samo DC. Gunn ma być tym, który wprowadzi nowe, świeższe spojrzenie na to, co rozpoczął David Ayer, scenarzysta oraz reżyser pierwszej produkcji.

Z tego, co zostało jeszcze ogłoszone w niedawnych wywiadach, wydaje się, że „świeżość”, którą James Gunn ma wprowadzić, będzie stanowić w pewnym sensie „restart”, aniżeli właściwą kontynuację produkcji Ayera. Oznacza to oczywiście, że Gunn jest bardziej za tym, aby wprowadzić nowe postacie, które zastąpią Harley Queen, Deadshota, Killer Croca, czy Kapitana Boomeranga.

Pomimo że wydaje się to trochę drastycznym posunięciem, to jednak, jak widać po Strażnikach Galaktyki”, Gunn wie, co robi. Powodem jego wyrzucenia z Disneya nie było wypalenie się, ale obraźliwe posty na Twitterze. Oznacza to, że James Gunn przybył do WB/DC z głową pełną pomysłów, co bardzo dobrze wróży DC Extended Universe.

Zapewne tak miało się stać, że to James Gunn będzie jednym z ludzi, którzy naprawią złą passę DCEU (oprócz producenta „Aquamana” oraz innych bardzo dobrych filmów rzecz jasna). Czas też pokaże, czy faktycznie dostanie niedługo możliwość pracy nad sequelem o przygodach Kal-Ela.

Czy wy również tak sądzicie? Podzielcie się na Discordzie!

„The Suicide Squad” Jamesa Gunna zapowiedziano na 6 sierpnia 2021 r.