PODZIEL SIĘ

Finał sezonu piątego serialu “The Flash” już za nami. Trzeba przyznać, że był tak świetny, jak świetny był cały sezon, jednocześnie pozostawiając nam pewne nawiązania oraz wątki prowadzące do tegorocznego, wielkiego wydarzenia, jakim jest serialowa adaptacja „Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach”. Wiemy, że Nora West-Allen przybyła z przyszłości, aby zapobiec zniknięciu Barry’ego podczas „Kryzysu”. Chociaż do tej pory nie wiedzieliśmy, czy jej pojawienie miało jakiś związek z wydarzeniem, to teraz wydaje się, że zagadka mogła zostać rozwiązana…

UWAGA NA SPOILERY DO ODCINKA „LEGACY”

Zacznijmy więc od największej bomby (o ile nie czytaliście poprzednich artykułów na Flarrow – przyp. red.) – Nora „zginęła” w finałowym epizodzie sezonu. Dzięki genialnemu Ralphowi Dibny zespół zorientował się co prawda, jaki był prawdziwy plan Eobarda Thawne’a i dlaczego pomagał Norze.

Jak już nie raz wspominałem w moich artykułach, Thawne miał genialny plan, który czyni z niego największego przeciwnika Flasha. Plan polegał na tym, żeby tak zmanipulować przeszłością za sprawą Nory, aby wprawić w ruch pewne wydarzenia i doprowadzić do uwolnienia się Reverse Flasha. Jako że jedynym, co powstrzymywało jego moce okazał się sztylet Cicady, więc musiał doprowadzić do tego, że Team Flash zniszczy go w walce z nią.

Oczywiście dzięki Ralphowi zespół się domyślił podstępu i na samym początku zaniechał działań. W pewnym momencie zespół znalazł Cicadę II i postanowił ją powstrzymać, jednak zostali zwabieni w pułapkę i aby ratować Norę, Barry zniszczył sztylet, uwalniając tym samym Thawne’a.

Okazało się, że Thawne miał drugiego asa w rękawie, a zniszczenie sztyletu nie tylko uwolniło go, ale również doprowadziło do wymazania Nory z egzystencji. Dosłownie, jak Thawne’a w sezonie pierwszym, gdy Eddie Thawne (Rick Cosnett) się zabił. Chociaż Nora mogła się uratować łącząc się z Negative Speed Force, postanowiła jednak tego nie robić i umarła w rękach swoich rodziców.

W ostatnich scenach widzimy, że pomimo iż Nory już nie ma, to nowo utworzona linia czasowa przyśpiesza „Kryzys” o 5 lat. W dodatku, co ciekawe, po Norze pozostał jej dziennik i wydaje się, że może odegrać znaczącą rolę w przyszłorocznym crossoverze.

Widzicie, Nora zapisywała wszystko w dzienniku, używając tak zwanego Języka Czasu (którym zresztą posługiwał się swego czasu na początku sezonu 4 również sam Barry, gdy powrócił ze Speed Force – przyp. red.). Tego samego języka Nora używała również do porozumiewania się z Thawnem z przyszłości z użyciem Gideon. Nie wiem, czy pamiętacie, jedną z niewątpliwych zalet Języka Czasu jest fakt, iż jest odporny na zmiany linii czasu. A to oznacza, że wszystko to, co Nora zarejestrowała w trakcie „swojej podróży”, nie zniknęło wraz z poprawieniem rzeczywistości, ale pozostało w dzienniku. Stąd również wyjaśnienie, dlaczego sam dziennik nie zniknął.

W ostatnich scenach tuż po wymazaniu Nory z linii czasu i powrocie zespołu do S.T.A.R. Labs, Iris, gdy została sama, odkryła dziennik. Chociaż na razie dziennik służy jako pamiątka po jej córce, to jednak w przyszłym sezonie zapewne okaże się cennym źródłem informacji o wydarzeniach podczas „Kryzysu” z poprzednich linii czasowych. Tym samym może stać się potencjalnie czymś, co uratuje Barry przed zniknięciem.

Patrząc na użyteczność notatnika z innej strony, może okazać się również źródłem informacji o tym, jak wyglądał świat i multiwersum sprzed „Kryzysu”. Nie zapomnijmy, że „Kryzys na Nieskończonych Ziemiach” był wydarzeniem, które scaliło wszystkie alternatywne Ziemie, które się narodziły przed nim, w jeden świat, w którym większość ludzi nie pamiętała wydarzeń sprzed crossoveru.

Czy tak będzie? Czy dziennik będzie cennym źródłem informacji dla bohaterów Arrowerse i pomoże uratować Barry’ego przed zniknięciem? Okaże się już przyszłej jesieni.

A wy co o tym sądzicie? Komentujcie na Facebooku i Discordzie!