PODZIEL SIĘ

Nadeszła wiosna, a razem z nią rozpoczął się sezon na największe konwenty fantastyki w Polsce!

Od paru lat przywilej ten należał do Warsaw Comin Con, w tym roku Pyrkon zdecydował, że na największy festiwal fantasy w Polsce przyszło nam czekać o miesiąc krócej niż ostatnio!

Obawiałem się, że zmiana terminu spowoduje, iż ten festiwal straci trochę magii, gdy będzie chłodniej. Wątpiłem, czy znów pojawi się tyle tysięcy fantastycznych osób, z czego większość była przebrana w swoje ulubione postacie. Bardzo się myliłem, gdyż pierwszy dzień Pyrkonu był upalny, a nawet chłodniejsze sobota i niedziela nie odstraszyły konwentowiczów.

Pyrkon jest jedynym wielkim konwentem, który odbywa się na terenie zamkniętym w wielu budynkach. Inne albo są w halach (jak Warsaw Comic Con), albo rozsiane po całym mieście (jak Copernicon). Dzięki temu mamy skupisko ogromnej liczby fantastycznych osób, które wędrują od pomiędzy festiwalowym budynkami. A było co zwiedzać!

Międzynarodowe Targi Poznańskie udostepniły Pyrkonowi aż 13 budynków, z czego w większości miały miejsce punkty programu (wyjątkiem były strefa gastro i sleeproom). Na palcach jednej ręki można policzyć godziny, podczas których nie było żadnych wydarzeń! Można było wieczorem udać się na Nocne Kino Plenerowe, a następnie na maraton anime, który trwał aż do 7 nad ranem.

Ja najwięcej czasu poświęciłem na prelekcje. Co z tego, że trzeba było ustawić się w kolejce na godzinę przed czasem, skoro można było potem usłyszeć wiele ciekawostek na tematy, które  nas interesują. Zresztą “Kolejkon” to tradycja tego festiwalu. Nawet wtedy nie dało się nudzić, bo to świetna okazja do zawarcia nowych znajomości.

Podczas Festiwalu Fantastyki każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Był Blok Dziecięcy, spotkania z ludźmi kina i pisarzami (np. Christopher Judge czy Andrzej Pilipiuk), wspomniane wcześniej Nocne Kino Plenerowe, nie zabrakło również teatru, musicalu czy koncertu zespołu Percival. Tradycyjnie jednak największym wydarzeniem była Maskarada, czyli pyrkonowe konkurs cosplay.

Lista atrakcji jest jeszcze dłuższa! Larpy, sesje RPG, mnóstwo wystawców z całej Polski… można wymieniać bardzo długo! Nic dziwnego, że pobity został kolejny rekord frekwencji. Pyrkon przez te trzy dni odwiedziło ponad 50 tysięcy osób!

Bardzo mi brakuje tego tłumu fantastycznych ludzi. Następny Pyrkon odbędzie się w dniach 8-10 maja 2020 roku. Warto tam być!

Okiem ThePirateArr:

Od dawna wiadomo, że konwenty to nie wydarzenia ani miejsca.
Konwenty to ludzie, którzy je reprezentują, a tegoroczna edycja Pyrkonu mnie o tym przekonała. Niestety nie byłem długo, bo niecały jeden dzień, aczkolwiek postaram się troszkę przedstawić Pyrkon moimi oczami.

Znalezione obrazy dla zapytania Pyrkon 2019

Bezsprzecznie, jest to jedno z największych wydarzeń w Europie i zbiera ono rocznie dziesiątki tysięcy ludzi z całej Polski.
Tylko w tym roku, Pyrkon odwiedziło ponad 50 tysięcy osób.

Natłok ludzi i potężny rozmiar konwentu skutecznie wniosły trochę zamieszania, gdyż łatwo było się pogubić pośród kilkunastu wielkich hal i pawilonów.

Dzięki tej wielkości każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Fanom gier na pewno spodobała by się hala gier elektronicznych, fanom komiksów strefa komiksu, a dzieciom blok dziecięcy.

Oczywiście było też miejsce na jedzenie w pawilonie gastronomicznym oraz miejsce na zakupy w hali nr 5, w której mogliśmy również nabyć wiele podpisanych przez autorów książek lub odwiedzić stoiska np. naszym partnerów z Egmontu.

Jak mówiłem – Pyrkon to ludzie – więc warto wspomnieć o przepięknych ale też zabawnych cosplayach, które przygotwali użytkownicy, jak na przykładzie poniżej:

Można było zobaczyć wiele dziwnych i pomysłowych strojów, zazwyczaj z anime i mang, ale również komiksów czy seriali.

Na koniec wspomne, że Pyrkon zbliża ludzi, pomaga w nawiązywaniu znajomości i przyjaźni. Może nie wyśpicie się w sleep roomie, ale na pewno nabierzecie kilku ciekawych doświadczeń (m.in. tego, jak wytrzymać długo bez spania!!!).

Kliknij tutaj i przejdź do najlepszego sklepu internetowego z gadżetami superbohaterów!