PODZIEL SIĘ

Odcinek “Kod Żółty” pokazał nam z czym będziemy mieli do czynienia w tym sezonie. W końcu coś nowego.

W tym odcinku umarł Agent Keller, który został wprowadzony w pierwszym odcinku 6 sezonu. Pomimo tego, że był z nami tak krótko to jego śmierć jest przytłaczająco. To dzięki niemu na twarzy Yo-Yo znowu pojawił się uśmiech.

Do ostatnich chwil odcinka nie wiedzieliśmy czy kochanek Agentki Rodriguez przeżyje “próbę nietoperza”, czy nie. Fajnie było oglądać ich współpracę na przestrzeni tych kilku odcinków. Każdy zasługuje na chwilę relaksu na odstresowanie, a zwłaszcza Yo-Yo, której w poprzednim sezonie odrąbano obydwa ramiona. Co później wiązało się z ogromną traumą.

Mam nadzieję, że śmierć Kellera pozytywnie wpłynie na budowanie silnej i niezależnej kobiety jaką jest Agentka Yo-Yo. Moje nadzieje potwierdza sposób w jaki przyjęła ona wiadomość o śmierci ukochanego.

Jakiś czas temu Natalia Cordova-Buckley na swoim instagramie opublikowała wpis, jakoby skończyła nagrywać zdjęcia do odcinka, który bardzo lubiła kręcić. Czyżby zbliżało się coś niesamowitego? A może coś bardziej zaskakującego niż naćpana Niszczycielka Światów ?