PODZIEL SIĘ

Fani byli zszokowani, gdy na tegorocznym Star Wars Celebration reżyser IX części J.J. Abrams ogłosił, że w nadchodzącym filmie zobaczymy powrót Imperatora Palpatine’a, w którego ponownie wcieli się Ian McDiarmid. Nadal jednak pozostaje pytanie, jak dużą rolę będzie odgrywał wielki zły całej franczyzy w The Rise of Skywalker?

Aktorka Daisy Ridley, w nowej trylogii grająca postać Rey, obiecała, że powrót Palpatine’a będzie ważny dla fabuły finałowego filmu Sagi Skywalkerów:

To największy złol w historii Star Wars. Teraz, gdy już opowiedzieliśmy tę historię, wiem, że nie mogło być inaczej. Tak musiało być. Jest bardzo ważny dla fabuły filmu. Nie pojawia się ponownie tak po prostu; wszystko będzie wyjaśnione.

John Boyega (Finn) również podpowiedział, że powrót Imperatora to nie zwykła wizja, czy duch Mocy i wspomniał, że Palpatine będzie nie lada wyzwaniem dla bohaterów RoS:

Myślę, że Imperator i jego doktryna wpłynęła na mnóstwo postaci z uniwersum Star Wars. Ciemna strona Mocy jest tym, czym jest między innymi przez jego akcje i plany. Jest jak największy przeciwnik, największe zło. Jego powrót to coś wielkiego.

Boeyga dodał, że Finn, Poe, Rey i reszta Ruchu Oporu będą musieli stawić czoła zupełnie nowemu antagoniście:

Pokażemy troszkę, kawałek po kawałku. Ale najpierw musimy zmierzyć się z nowym przeciwnikiem. Czemu Rey jest tak ubrana? Kto zajmuje się jej garderobą? Dużo pytań, mnóstwo pytań. A co najlepsze, Finn ma z tym dużo wspólnego.

Zapytana o to, co sądzi o zakończeniu filmu, Ridley stwierdziła, że jest bardzo zadowolona z finału sagi:

Myślę, że jest niesamowite. Gdy je kręciliśmy, cały czas myślałam sobie „O mój boże, to takie super.” Dobrze jest być w filmie, który sprawia, że myślisz „O mój boże, to takie super.”

Premiera Star Wars: The Rise of Skywalker już 20 grudnia.