PODZIEL SIĘ

Peter Parker rozwija międzynarodową działalność, a jego kolejnym przystankiem są Chiny, gdzie odkrywa, że złowrogi Pan Negatyw zniewolił dwoje jego przyjaciół: Cloaka i Dagger. Czy niesamowity ścianołaz upora się z przemienionymi przez Negatywa bohaterami i sam nie podzieli ich losu? Podróże Petera nie zakończą się jednak na Dalekim Wschodzie – ostateczny pojedynek z Zodiakiem rzuci go do Europy. Jeśli Skorpion wcieli swój mistrzowski plan w życie, nawet Spider-Man może nie dać rady powstrzymać go przed przejęciem kontroli nad przyszłością…

Na początek pragniemy podziękować wydawnictwu Egmont za podesłanie nam komiksu do recenzji i zachęcamy do wspierania polskiego rynku komiksowego poprzez kupowanie na ich stronie, Egmont.pl!

Już na samym początku zostajemy wprowadzeni w wir akcji. Komiks zaczyna się od udanego ataku Cloaka i Dagger na statek Tarczy, na którym był przewożony Pan Negatyw. Para była pod tak silnym wpływem narkotyków, że pomimo braku styczności z jego autorem nadal pragnęła dbać o jego bezpieczeństwo. Tandy i Tyrone chcieli uwolnić złoczyńcę, aby jego złe alter-ego ponownie mogło rządzić mafią w Chinach. Następnie spotykamy Parkera w Szanghaju, gdzie dowiaduje się o powrocie Martina Li do miasta. W następnej scenie już jako pajęczak natyka się na osobę pod wpływem narkotyku od Mister Negative’a.

Pod koniec rozdziału zostaje porwany prosto na spotkanie z przeciwnikiem, który planuje swoimi zdolnościami zapanować nad Peterem i jednocześnie rządzić firmą z ukrycia. Cloak odstawia prezesa Parker Industries do biurowca, a sam powraca do kryjówki z nadajnikiem. Główny bohater pragnie odszukać antidotum na narkotyk w co angażuje swoich najlepszych naukowców. Jego firma jest w trakcie negocjacji z największą osobistości Chin, który później okazuje się być prawdziwym celem i przeciwnikiem Pana Negatywa. Spider-Manowi udaje się namierzyć fabrykę narkotyku, na którą będzie atakował z grupą chińskich policjantów. W między czasie dwa oblicza Martina Li jednoczą się. Wytwórnia zostaje zniszczona, a przeciwnikom udaje się zwiać. Kolejny raz rozdział kończy się cliffhangerem, dowiadujemy się kto jest kretem w szeregach firmy Parkera i jakie są jej/jego pobudki. Planuje zabić ścianołaza, żeby otrzymać umówioną zapłatę. Czy jej/jemu się uda zdobyć pożądaną rzecz?

Na następnych stronach zostajemy świadkami ceremonii wręczenia nagrody dla humanitarysty roku, na której Parker chce pokazać możliwości “swojego” nowego wynalazku. Uroczystość zostaje przerwana przez Negatywa i jego zbirów. Pajęczak zostaje zaatakowany przy pomocy swojego wynalazku, a Cloak i Dagger powracają na dobrą stronę mocy. Humanitarysta roku pod wpływem Martina Li wyznaje swojego grzechy i omal nie traci życia. Finalnie Peter, zamachowiec i Srebrny Kieł stają w obliczu śmieci, z którego zostają wyrwani przez Tyrone’a i Tandy. Niestety złoczyńcy udaje się zwiać i zapewnia nas, że jeszcze go spotkamy.

W tym momencie akcja komiksu przenosi nas do Nowego Yorku, gdzie kontynuowane są wydarzenia z pierwszego tomu Amazing Spider-Man: Globalna sieć. Wrogie przejęcie. Tom 1. Nick Fury wraz ze Spider-Manem udają się w kosmos, aby przeprogramować satelity Tarczy, do których prędzej włamała się organizacja Zodiak. Skorpion próbuje ich zatrzymać i zsyła na nich śmiertelne zagrożenie. Udaje im się przejąć kontrolę i odnaleźć kryjówkę złoczyńcy. Jednak pajęczak “przez przypadek” rozwala ich rakietę powrotną. Szef tarczy jest zmuszony zostać w kosmosie, natomiast Parker wraca na ziemię w swoim stroju, który podczas opadania pali się doszczętnie. Gdyby nie szybka pomoc od Aidena i Anny najprawdopodobniej spaliłby się w atmosferze. Spider-Manowi udaje się w miarę bezpiecznie dolecieć do Paryża, gdzie już czekał na niego przywódca Zodiaku. Walczył dzielnie, ale bóle po lądowaniu dały szybko o sobie znać i gdyby nie szybka pomoc Paryżan zostałby zamordowany. Skorpion ucieka wraz z nadajnikiem firmy Parker Industries, a nieprzytomny Peter leży na ulicy, ale na szczęście nikt nie zajrzał mu pod maskę.

Kiedy główny bohater się wybudził czekała już na niego Anna w latającym samochodzie, gdzie był schowany zapasowy strój i zapas sieci. Drogą dedukcji doszli do wniosku, że Skorpion przemieszcza się przy pomocy pociągu. Jak się później okazuje na jego pokładzie byli również inni członkowie Zodiaku. Spider-Man próbował powstrzymać ich przed ucieczką, ale nic dobrego z tej próby nie wynikło, wręcz przeciwnie gdyż jego Spider-Car został poważnie uszkodzony przez pociąg. Genialnej Annie udaje się ponownie przywrócić maszynę do działania. Ponownie udają się do Paryża, ale tym razem do kryjówki Skorpiona, do domu Vernona Jacobsa, gdzie pod ziemią znajduje się tajne planetarium. Po raz kolejny Anna wykazuje się swoim geniuszem i namawia Spider-Mana na skorzystanie z pomocy współpracowników. Kiedy debata trwa w najlepsze do konwersacji dołącza Skorpion i rozłącza wszystkich użytkowników. Po czym jak typowy złoczyńca zaczyna grozić naszemu ścianołazowi i jego współpracownikom.

W finałowym zeszycie przenosimy się do Greenwich na ostateczny pojedynek drużyny Spider-Mana z Zodiakiem. Zła organizacja próbuje otworzyć portal, aby Skorpion mógł wejść do komnaty i spełnić swoje przeznaczenie. Czy Parkerowi uda się powstrzymać złoczyńce? Czy może to Jacobs osiągnie swój cel i posiądzie wiedzę o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości? Czy już w następnym tomie ujrzymy wielki powrót Otto Octaviusa?

Fabuła skupia się na dążeniu Petera do zapewnienia bezpieczeństwa nawet w najdalszych miejscach świata (patrz Szanghaj). Ponadto chce on wypromować swoją firmę na jeszcze większą skalę (patrz szukanie znanych chińskich osobistości). To tylko kilka części fabuły, które pasują do siebie idealnie, niczym kawałki puzzli. Za scenariusz, który w niebywały sposób podkreśla to jak Parker potrafi łączyć zadania prezesa firmy i misje Spider-Mana jest odpowiedzialny Dan Slott, który ma na swoim koncie również takie serie jak She-Hulk i Fantastyczna Czwórka.

Komiks nie wyglądałby tak świetnie gdyby nie praca dwóch wybitnych włoskich ilustratorów. Ich grafiki w ładny i czytelny sposób pokazują zdolności ścianołaza, jednocześnie nie mając problemu z ukazaniem Parkera w jego życiu codziennym. Ilustracje są dopracowane i szczegółowe z małymi wyjątkami, na których Spider-Man wygląda jakby miał wklęśniętą czaszkę. Matteo Buffagni narysował dla Marvela również takie serie jak: Daken, Iron Man czy chociażby Daredevil. Drugi włoski rysownik, czyli Giuseppe Camuncoli również rysował Dakena, ale oprócz niego pracował głównie dla serii z pajęczakiem oraz nad miniserią Batman:Europa.

Osobiście uważam, że drugi tom Globalnej sieci jest warty uwagi, w szczególności, że postaci pajęczaka nie da się nie lubić. Ciekawa historia, która ubrana jest w cieszącą oko warstwę graficzną. Zdecydowanie polecam!