PODZIEL SIĘ

Najnowszy odcinek Supergirl pokazał, jak Nia Nal ujawnia swoje moce jako część swojej drogi do zostania superbohaterem – Dreamerem. Ujawniła również inne ważne informacje o protegowanym Kary Danvers.

Artykuł spojleruje odcinek Bunker Hill

Fani Dziewczyny ze stali w tym tygodniu poznali prawdę stojącą za zasypianiem Nii w pracy. Okazuje się, że ma bardzo żywe sny o charakterze prekognitywnym. Są tak denerwujące dla Nii, że prosi współlokatorkę, aby nie pozwalała jej zasnąć, przez co zasypia przy biurku w pracy i pije dużo kawy.

Podczas gdy Kara martwi się o Nię i jej sekrety, okazuje się, że Brainy już sporo wie o niej dzięki temu, że jest z przyszłości. Wygląda na to, że Nia jest dobrze znana w dalekiej przyszłości, co Brainy ujawnia Supergirl i Alex, ale nie chce się ciągnąć tematu, aby przypadkowo nie namieszać w linii czasu.

Później Kara odwiedza Nię, aby dotrzeć do niej i wtedy ona ujawnia jej prawdę na swój temat: nie jest człowiekiem. Nia mówi Karze, że jej rodzina jest z daleka. Z jak daleka? Kawałeczek, bo pochodzą z planety zwanej Naltor. To nie wszystko, Nia ujawnia również, że z pokolenia na pokolenie kobiety w jej rodzinie mają moc śnienia o przyszłości. Gdy Nia wyznaje to Karze, pojawia się Brainy, aby pomóc jej poradzić sobie z niektórymi rzeczami, które widziała w swoich snach.

Zaangażowanie Brainy’ego prowadzi do ujawnienia pewnej ciekawostki. Otóż Inteligencja Dwunastego Poziomu zwraca się do Nii per Nura, co ona wyłapuje, ale Brainy od razu spycha temat na bok.

Fani serialu już dawno wiedzieli, że Nia ostatecznie stanie się Dreamerem (z ang. Śniącą), pierwszym transpłciowym superbohaterem w historii telewizji. Wydaje się, że serial połączy ją z komiksową Nurą Nal (na obrazku wyżej), członkiem Legion of Super-Heroes, początkowo znanym jako Dream Girl. Nura, stworzona przez Edmonda Hamiltona i Johna Forte w 1964 roku, pochodziła właśnie z planety Naltor.

Aktorka grająca Nię jest (lekko mówiąc) podekscytowana tym, że zostanie superbohaterką. Tak się na ten temat wypowiedziała:

Jestem bardzo podekscytowana, staram się profesjonalnie zachowywać na planie i powtarzać sobie: “Nie mam kompletnej obsesji na punkcie super-kostiumu”, ale ten strój to wszystko, o czym myślę. Codziennie budzę się i myślę: “dostaję super strój!”, idę spać – “dostaję super strój!” Jestem naprawdę podekscytowana, będzie wspaniały, mam najlepszy super strój. Najlepszy.

Trudno odmówić Maines entuzjazmu. A Wy jak podchodzicie do postaci Śniącej? Dajcie znać na naszym Discordzie!  🙂