PODZIEL SIĘ

Walentynki coraz bliżej! Czyżby McKay faktycznie szykował nam jakieś konkretne info? Dwa dni temu reżyser zamieścił na swoim twitterze ankietę, w której zapytał fanów o to, czym powinien cechować się aktor, który miałby podjąć się roli Nightwinga.

Jak widzicie – ankietowani mogli zaznaczyć następujące opcje:

  • Rozpoznawalna gwiazda filmowa
  • Kozacki mistrz sztuk walki
  • Romskie pochodzenie
  • Wrażliwy i Emocjonalny

Analizując wyniki ankiety,  na chwilę obecną prawie połowa (48%) zagłosowała, że powinien to być mistrz sztuk walki. Następnie 21% fanów twierdzi, że powinien to być ktoś wrażliwy i emocjonalny. Dla 16% powinien być to ktoś o romskim pochodzeniu, a dla 15% powinna to być rozpoznawalna gwiazda filmowa. W ankiecie wzięło udział ponad 91 tysięcy użytkowników.

Oczywiście wyniki ankiety nie zadecydują ostatecznie o tym, kogo McKay obsadzi lub obsadził w roli Dicka Graysona. Jak twierdzi sam reżyser – zrobił tę ankietę tylko dla siebie.

W komentarzach do Tweeta użytkownicy sugerują takich aktorów jak Steven Yeun (The Walking Dead), Finn Wittrock (American Horror Story), Yoshi Sudarso (Power Rangers Hyper Force), Peter Adrian Sudarso (Power Rangers Ninja Steel), czy Ben Barnes z The Punisher.

Inni komentatorzy uzasadnili także swój wybór w ankiecie. Eric Short na przykład napisał, że: „Dopóki aktor, który miałby odegrać rolę Dicka Graysona, uosabiał wszystko to, za co fani kochają tę postać, dopóty nikt nie miałby problemu o to, że postać jest odgrywana przez jakiegoś mniej lub bardziej znanego aktora. Jego luz, humor oraz urok jest tym, czego my, jako fani, pragniemy ujrzeć w filmowej wersji Graysona.”

W innym z komentarzy możemy wyczytać, iż „to powinien być ktoś z temperamentem i z tym specyficznym charakterem. Fajnie, gdyby ta osoba potrafiła się bić, ale zdecydowanie najważniejszy jest jego charakter.”

Czyli jedno jest pewne – fani nie pragną znanej twarzy. Pragną kogoś, kto faktycznie będzie Graysonem. Niestety jak się okazuje – nie prędko się dowiemy, kto odegra rolę Nightwinga. McKay w odpowiedzi na wszystkie komentarze odparł: „To będzie BAAARDZO długi proces. Nie spodziewajcie się, że w najbliższym czasie ujawnimy cokolwiek na temat obsady. Dajcie nam czas i spodziewajcie się czegoś wielkiego!”

Tyle tajemniczości! Nie mogę się doczekać pierwszych konkretnych informacji na temat filmu. Widać, że McKayowi naprawdę zależy na filmie, dlatego osobiście jestem bardzo pozytywnie ku niemu nastawiony. A jakie są Wasze odczucia?