PODZIEL SIĘ

Jakiś czas temu świat obeszła nowina, że w nowym roku będzie nam dane obejrzeć na małym ekranie legendarnego przeciwnika Supermana, czyli Lexa Luthora, w którego wcieli się Jon Cryer, znany ze swoich komediowych ról. Powstały przez to obawy, że i postać Lexa może zostać odegrana bardziej w sposób zabawny czy komediowy. Zrodziło to obawy fanów Superki, lecz rozwiał je sam scenarzysta Supergirl.

Kevin Smith podczas jednego z ostatnich podcastów Hollywood Babble-On z Ralphem Garmanem wyznał, że od początku wiedział, kto zagra Lexa w serialu oraz oficjalnie potwierdził, że nie zobaczymy komicznej wersji Lexa, a wręcz przeciwnie.

“Wiedziałem o tym dawno temu.” – powiedział Smith. “Kiedy pracowałem nad odcinkiem, rozmawiali o tym, kto zagra Lexa Luthora, a jego nazwisko było na szczycie listy i wiem, co chcą zrobić z tą postacią, to nie będzie komediowe, to będzie mroczne.”

Mroczny Lex z szatańskim planem, takiego Luthora właśnie nam potrzeba. Chociaż samo pojawienie się tej postaci wzbudza pytania, bo jak pamiętamy, braciszek przyrodni Leny siedzi w więzieniu, co daje nam dwie możliwości. Lex wyjdzie za dobre sprawowanie, bo jego prawnicy poczarują, albo ucieknie. Ja skłaniałbym się do opcji z prawnikami, bo to byłby po prostu cały Lex i tym samym pokazałby na wstępie że dalej ma władzę i okaże się idealnym przeciwnikiem dla Kary choćby nawet na jeden odcinek i z pewnością ma potencjał, by zostać złoczyńcą sezonu.

A jeśli chodzi jeszcze o sam odcinek, to Kevin zapewnia, że odcinek będzie niesamowity, wielokrotnie powtarzając słowo „fajny”. Przeczytajcie sami:

„To nie będzie rola taka jak Duckie.Smith mówił to, nawiązując do kultowej postaci Pretty in Pink, którą grał Cryer. Po chwili dodał: „To będzie coś fajnego z naprawdę fajnym scenariuszem.”

No nic, póki co pozostaje nam być cierpliwymi i wyczekiwać tego „fajnego” odcinka, ponieważ Lex Luthor w roli Cryera zadebiutuje w 15 odcinku 4 sezonu Supergirl, który swoją premierę będzie mieć dopiero w przyszłym roku.