W przedostatnim epizodzie serialu “Arrow” mieliśmy okazję podziwiać początek biegu wydarzeń, które doprowadziły do kolejnych zawirowań w Drużynie Arrowa oraz w życiu Olivera Queena.

UWAGA NA SPOILERY DO ODCINKA “BROTHERS IN ARMS” ! ! ! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ! ! !

W odcinku “Brothers in Arms” Oliver Queen/Green Arrow (Stephen Amell) stawił czoła szefowej policji Star City oraz Prokuratorowi Okręgowemu, wyjawiając przed nimi, że wie, iż pracują dla Diaza. Ta informacja oraz to, że Diaz trzyma w ryzach większość urzędników oraz infrastrukturę miejską, nie jest niczym nowym dla widowni. Już w poprzednich odcinkach widzieliśmy, jak Hill sprzedaje informacje Diazowi oraz dowiedzieliśmy się, że DA Armand również jest „umoczony”. Jednak ze strony Olivera był to dosyć nieoczekiwany zwrot akcji. Dał im propozycję współpracy, jednak ci nie przystali na to, tłumacząc, że Diaz już wygrał. Oliver zwolnił ich.

Jednakże w serialu „Arrow” nic nie jest takie proste, jakby mogło się wydawać. Zawsze pojawiają się jakieś reperkusje. Pod koniec epizodu Hill zwolniła każdego policjanta, który nie jest lojalny Diazowi, w tym nowego chłopaka Curtisa (Echo Kellum) oraz Dinah Drake/Black Canary (Juliana Harkavy). Na tym jednak się nie skończyło. Otóż Hill oraz Armand zwołali konferencję prasową, na której przedstawili działania Olivera jako odwet za oskarżenia przeciwko niemu. W dodatku Armand ogłosił, że to nie powstrzyma go przed kontynuowaniem działań, aby postawić Olivera przed sądem.

Z Dinah bez pracy, Diazem w pełni kontrolującym policję, Oliverem ściganym za coraz więcej przestępstw oraz Digglem (David Ramsey) niebędącym już częścią Team Arrow, wydaje się, że gorzej być nie może. Nic bardziej mylnego. Na końcu odcinka okazuje się, że pomysł ścigania Olivera przez wymiar sprawiedliwości wyszedł od Laurel/Black Siren (Katie Cassidy). Jak widać, Laurel definitywnie współpracuje z Diazem. Pomimo że Oliver oraz Diggle zniszczyli całe zasoby Vertigo należące do Diaza, to ma on przynajmniej jeszcze jedną fiolkę niebezpiecznego leku i w każdej chwili może rozpocząć produkcję od nowa.

Wszystkie te wydarzenia zdają się zapowiadać nadchodzący finał sezonu szóstego. Pomimo że do odcinka finałowego został jeszcze co najmniej miesiąc, to producent wykonawczy serialu, Marc Guggenheim, ostatnio zdradził, że finał sezonu będzie bardzo niespodziewany i złożony.

„Finał będzie bardzo nietypowy.” – wyjaśnił Guggenheim. „Na pewno zakończy się cliffhangerem, ale nie takim, jak to zwykle ma miejsce. W finale poprzedniego sezonu mieliśmy okazję zobaczyć tradycyjny cliffhanger. Był bardzo w stylu ‘O mój Boże! Co się właśnie wydarzyło?’ Ten jest jednak inny. Mógłbym rzec, że jest bardzo bliski temu, co miało miejsce w sezonie 1, czyli coś w stylu: ‘Jak Oliver to przetrwa?’ oraz tradycyjnemu cliffhangerowi z sezonu 5. Coś pomiędzy tymi dwoma.”

Potem wyjaśnił, że być może będzie to coś, czego jeszcze do tej pory nie pokazali.

“Mamy kilka asów w naszych rękawach.” – dodał Guggenheim. „Będzie kilka zwrotów akcji, kilka z rzeczy, które robimy, są nie tylko bardzo nieoczekiwane, ale również nieprzewidywalne, zarówno dla „Arrow”, jak i dla innych seriali o super bohaterach DC.”

Co Wy o tym sądzicie? Czyżby akcja „Arrow” zmierzała w stronę tego, co widzieliśmy w komiksach, tzn. gdy po ujawnieniu, że Oliver jest Green Arrowem, jest ścigany przez prawie wszystkich i musi się ukrywać?