PODZIEL SIĘ

Najnowsza produkcja Marvel Studios “Black Panther” przygotowuje silną podstawę dla przyszłych przygód króla Wakandy, T’Challi (Chadwick Boseman) oraz jego królestwa, ponieważ przebój ten będzie miał daleko idące skutki na całe Marvel Cinematic Universe.

Co prawda kontynuacja “Black Panther” nie została jeszcze oficjalnie zapowiedziana, ale na pewno niedługo to nastąpi. Wskazuje na to chociażby wynik finansowy, jaki film osiągnął w pierwszym tygodniu otwarcia, czyli 180 milionów dolarów. Tym samym szef Marvel Studios, Kevin Feige, ma nadzieję, że współscenarzysta oraz reżyser filmu o przygodach Czarnej Pantery powróci do ról w sequelu.

Wraz z ukazaniem Wakandy oraz jej hierarchii, w tym przynajmniej kilku intrygujących postaci, wliczając w to Okoye (Danai Gurira), Nakia (Lupita Nyong’o) oraz Shuri (Letitia Wright), zakończenie „Black Panther” obiecuje ekscytujący kierunek, jaki może zostać obrany w sequelu. Podobny zabieg mieliśmy w przypadku „Iron Mana”.

Uwaga na kilka małych, aczkolwiek w dalszym ciągu spoilerach w dalszej części tekstu:

Kraven the Hunter (Kraven Myśliwy)

(Zdjęcie: Marvel Entertainment)

Skoro Wakanda została ujawniona reszcie świata, to największy łowca powinien się pojawić na horyzoncie.

Kraven the Hunter jest jednym z pierwszych, największych, najbardziej znanych i wieloletnich wrogów Spider-Mana. Jednak w komiksach starł się również z T’Challą. Obaj swoje nadludzkie zdolności czerpią z dżungli, naturalnym więc wydaje się, że tworzą idealny duet do walki przeciwko sobie.

Obsesyjny Myśliwy był najbardziej znany z tego, że przez lata stawał naprzeciw najokrutniejszym bestiom natury. Kiedy zabrakło mu stworzeń do pokonania, postanowił zapolować na bestię betonowej dżungli, Spider-Mana. „Black Panther 2” mógłby pokazać, jak Kraven pojawia się w Wakandzie, mając nadzieję na pokonanie T’Challi i tym samym udowodnienie sobie, że to on jest królem dżungli. W końcu najlepszym sposobem na to wydaje się zapolowanie i pokonanie króla.

Coogler miał nadzieję na użycie postaci Kravena Myśliwego już we wczesnych dniach produkcji, dopóki nie dowiedział się, że prawa należą do studia Sony. Plotka głosi, że Sony jest zainteresowane utworzeniem filmu z udziałem Kravena oraz innego wroga Spider-Mana, Mysterio.

Oczywiście nie ma rzeczy niemożliwych. Sony współpracuje już z Marvelem, wypożyczając postać Spider-Mana. Może korporacje dogadają się i Kraven również zostanie wypożyczony na potrzeby sequelu „Black Panther” właśnie.

Namor the Submariner

(Zdjęcie: Marvel Entertainment)

Kolejną wieloletnią postacią ze świata Marvela, która nie została jeszcze pokazana na wielkim ekranie, jest Namor the Submariner. Jest jednym z bohaterów pasujących idealnie do świata Czarnej Pantery.

T’Challa i Namor – obaj są monarchami. Obaj mieli też swoją wspólną historię w komiksach. Więcej niż raz starli się ze sobą, podobnie królestwa Wakandy i Atlantis.

Teraz kiedy Wakanda nie jest już ukrywana przed całym światem, kontynuacja mogłaby przedstawić Wakandę oraz jej ludzi szykujących się na wojnę z Namorem i jego podwodnymi siłami. Potencjalnie to oni są właściwie jedyną, taką silną armią, jak te z Wakandy.

“Black Panther” widział już nowego króla, T’Challę, zmagającego się z pretendentami do tronu. Sequel mógłby pokazać króla Wakandy mierzącego się z innym królem oraz potencjalnym rywalem do tronu.

Man-Ape

(Zdjęcie: Marvel Entertainment)

“Black Panther” przedstawił M’Baku (Winston Duke) jako przywódcę górskiego plemienia Jabari. Plemię to mieszka w zaśnieżonych górach nad Wakandą i opiera swoją ikonografię wokół potężnej małpy.

W komiksach Marvela M’Baku był bardziej tradycyjnym antagonistą. Nosił kostium białej małpy i nosił pseudonim “Man-Ape” (w wolnym tłumaczeniu: ludzka małpa).

M’Baku słusznie został trochę stonowany w przypadku jego adaptacji w filmie, przy czym jednak – jak to ma miejsce w wielu produkcjach Marvela, tak też i tutaj – zachowane zostały pewne cechy z komiksu (wliczając w to ceremonialną maskę małpy mającą oddać hołd pierwowzorowi z kart komiksu).

Winston Duke okazał się ulubieńcem fanów w „Black Panther”, nawet pomimo stania się krępującym sprzymierzeńcem dla T’Challi. Wygląda też na to, że ich dosyć trudna relacja będzie kontynuowana w „Avengers: Infinity War”. Zaobserwować to można w trailerze, gdzie M’Baku pokazany jest jak staje ramię w ramię z T’Challą w obliczu większego zagrożenia, jakim jest oczywiście Thanos.

M’Baku pomógł uratować życie T’Challi w „Black Panther”, ponieważ jego życie zostało oszczędzone przez króla w rytualnej walce. Uratowanie bliskiego śmierci T’Challi po jego porażce z rąk Erika „Kilmongera” Stevensa, jest w pewnym sensie ze strony M’Baku spłaceniem jego długu.

Wciąż, pomimo pomocy w ochronie Wakandy w „Avengers: Infinity War” wcale nie oznacza, że M’Baku i T’Challa od razu staną się najlepszymi kumplami. Przywódca Jabari może okazać się do T’Challi kimś w rodzaju Loki’ego dla Thora. Raz przyjacielem, a raz wrogiem.

Tak czy inaczej: prosimy więcej M’Baku w sequelu.

Baron Zemo

(Zdjęcie: Marvel Entertainment)

“Captain America: Civil War” przedstawił Daniela Bruhla jako Helmuta Zemo, sokoviańsiego terrorystę, którego knowania spowodowały rozłam w Avengers.

Intryga Zemo obejmowała zbombardowanie Vienna International Center, czym doprowadził do śmierci ojca T’Challi, T’Chaki (John Kani). Mściwy T’Challa ruszył w pościg, aby zabić Bucky’ego Barnesa (Sebastian Stan), któremu zrobiono pranie mózgu i w dodatku wrobiono w morderstwo ojca Black Panthera.

Dopiero po konfrontacji pomiędzy Kapitanem Ameryką (Chris Evans) i Iron Manem (Robert Downey Jr.) prawda wyszła na jaw. Zemo o mało nie popełnił samobójstwa, próbując wymknąć się sprawiedliwości. Został jednak powstrzymany przez Black Panthera i aresztowany.

T’Challa oszczędził życie zabójcy swojego ojca, co było ważnym momentem rozwoju dla przyszłego króla. Teraz, kiedy jednak jest już królem Wakandy, byłoby ciekawie zobaczyć, jak Zemo stawia czoła Czarnej Pantherze.

Zemo może i udało się podzielić Avengers, przez co został zamknięty w więzieniu, jednak ma on wspólną historię z T’Challą. No i jest jeszcze dużo historii do opowiedzenia związanych z nim.

Malice

(Zdjęcie: Marvel Entertainment)

Nakia (Lupita Nyong’o) dołączyła do Marvel Cinematic Universe jako lubiący adrenalinę „pies wojenny” oraz była T’Challi.

W komiksach Marvela, Nakia miała obsesje na punkcie T’Challi. Posunęła się nawet do tego, że próbowała zamordować jedną z jego dziewczyn. Swoimi czynami doprowadziła do wygnania jej z Wakandy. Później otrzymała od Killmongera nadludzką siłę, który zmienił ją w przestępczynię o pseudonimie Malice.

Co prawda “Black Panther” nie wskazał na razie, że możliwie w niedalekiej przyszłości Nakia może się stać Malice. Byłoby to jednak dosyć tragicznym zwrotem akcji, jeśli nowo zjednoczeni kochankowie w jakiś sposób zmieniliby się w zaciekłych wrogów w sequelu.

 Moses Magnum

(Zdjęcie: Marvel Entertainment)

Mało znany z komiksów Marvela złoczyńca imieniem Moses Magnum jest terrorystą i handlarzem bronią, który kiedyś podbił mały afrykański naród graniczący z Wakandą.

Podczas swoich rządów Magnum zlecił zamordowanie T’Challi, aby wprowadzić chaos w Wakandzie celem przejęcia złóż Vibranium. Vibranium to bardzo rzadka oraz potężna substancja, którą można znaleźć jedynie w Wakandzie.

Magnum może również uzyskać zdolności do generowania fal sejsmicznych oraz wywoływania niszczących wibracji skierowanych ku obiektom bez wchodzenia w interakcję z nimi.

 Doctor Doom

(Zdjęcie: Marvel Entertainment)

Bardzo sławny i znany złoczyńca w świecie Marvela, Doctor Doom, starł się z prawie każdym marvelowskim bohaterem, również z Black Pantherem. Ich najbardziej znana walka miała miejsce podczas eventu Doomwar. Podczas eventu Victor von Doom, żelazny dyktator Latverii, potajemnie próbował obalić rodzinę królewską Wakandy. Powodem oczywiście było również Vibranium.

Doom chciał posiąść Vibranium, ponieważ dzięki niemu mógłby wzmocnić swoje mistyczne zdolności. Potencjalnie mogłoby to sprawić, że stałby się niezwyciężony.

Prawa do postaci Doctora Dooma ma w tej chwili Fox. Jednakże Disney jest w trakcie przejęcia Foxa. Tym samym, gdy układ zostanie sfinalizowany, postać władcy Latverii trafi do Marvel Studios. Proces ma potrwać od 12 do 18 miesięcy. Po tym czasie Marvel będzie mógł spokojnie wykorzystać przeciwnika Fantastic Four.

Postawienie T’Challi przeciwko Doomowi, przywódcy jego własnego narodu oraz mocy, którą posiada, może zaprezentować bardzo ciekawe starcie w sequelu „Black Panther”. Nawet jeśli większa część batalii miałaby być kontynuowana w trzeciej odsłonie.

“Black Panther” wszedł właśnie do kin. W Polsce swoją premierę miał 14 lutego 2018 r.