PODZIEL SIĘ

Po emisji 100 odcinka Arrow, wiele osób zastanawia się czemu Roy i Felicity pojawili się razem ze zmarłymi postaciami, gdy Oliver wydostawał się ze świata fantazji, stworzonego przez The Dominators.

Jedna z teorii opiera się na rozmowie Olivera i Thei, która odbyła się chwilę wcześniej.

Thea pytała dlaczego Olli nie może przyjąć tego jako nagrodę za wszystkie swoje poświęcenia. Jego odpowiedź? Nie zrobiłem tego wszystkiego dla nagrody Thei. Zrobiłem to, co zrobiłem, bo uważałem to za słuszne.

Kluczowym słowem jest poświęcenie. Każdy, kogo widzi Oliver zachęcając go do ucieczki z pułapki Dominators, reprezentuje jego poświęcenie. Jego ojciec odebrał sobie życie, by Oliver mógł żyć. Co prawda jeśli chodzi o Roberta – Oliver o to nie prosił, jednak stało się tak na jego korzyść. Tommy, Moira i Laurel zostali zabić przez złoczyńców, których Oliver mimo wszystko był później w stanie powstrzymać.  W pewnym sensie są to ofiary 3 różnych osobowości Olivera: Tommy zginął przez Kaptura, Moira przez Arrow, a Laurel przez Green Arrow.

ghosts-of-arrow-past-214980

Jeśli chodzi o Roy’a i Felicity, oni również reprezentują straty Olivera, tylko troszkę innego pokroju. Roy zrobił to samo co Robert Queen. Poświęcił swoje życie, by ratować Olivera. Mimo, że Roy jest wciąż żywy (o ile wiemy), musiał opuścić swój dom, Theę, i przestać być Arsenalem, by Oliver pozostał bezpieczny. To ogromne poświęcenie. I podobnie jak w przypadku ojca, Oliver czuje się winny przez to wszystko, z czego Roy musiał zrezygnować, mimo iż decyzja została podjęta bez niego.

Choć Felicity wciąż jest w życiu Olivera, nadal jest jego przyjaciółką, nadal pomaga mu chronić Star City, jest też jego utraconą miłością. Byli szczęśliwi, byli zaręczeni. Teraz ona jest w związku z kimś innym, a on zaczyna umawiać się na randki. Poświęcił ich wspólne życie. Choć Felicity i Roy nadal żyją, Olli na swój sposób stracił ich oboje. A to sprawia, że ich obecność razem z Robertem, Moirą, Laurel i Tommy’m wydaje się być właściwa.